Komisja w ZUS-ie

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
aqula
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 3270
Na forum od: 03 wrz 2013 20:13
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: aqula »

Kuruj się Sztani w spokoju :D :D :D
Awatar użytkownika
grazynamackowiak
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26490
Na forum od: 11 maja 2014 19:33
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 31 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: grazynamackowiak »

Witam Sztani gratulacja za pozytywne załatwienie sprawy w ZUS :arrow: Ania trzymamy kciuki
zapewnie będzie wyjazd z prewencji zobaczymy czy sie sprawdzi powodzenia :kwiat: :roll:
Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26412
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 47 razy
Podziękowano: 52 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: ewasz »

Aniu, trzymam kciuki za pomyślne załatwienie sprawy podwójnie bo moja córa też ma tego samego dnia tyle, że w innym regionie :)

Sztani super, cieszę się, że trafiłeś na normalnych ludzi :)
Zdrówka życzę :)
barbara61
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 136
Na forum od: 28 lut 2015 15:57
Oddział NFZ: Świętokrzyski

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: barbara61 »

ania pisze:Dziękuję Agunia3 :) Jad dobrze zauważyłaś komisję mam 17 marca ( nie w lutym ;) ;) Pozdrawiam
Aniu, powodzenia na komisji. Nie jest tak źle. Ja byłam na komisji w świętokrzyskim ZUS 2.03, trafiłam na lekarza, który za bardzo mnie nie chciał oglądać ;) , skierował do innego pokoju po przydział. Mam nadzieję, że też tak sprawnie pójdzie u Ciebie. Pozdrawiam

Sztani, życzę duuuużo zdrowia :)
Awatar użytkownika
Lewek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8680
Na forum od: 22 lip 2012 20:17
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Lewek »

Barbara61 to zalezy wszystko od tego, na jakiego orzecznika się trafi . W zeszłym tygodniu stawały na komisję moje 2 koleżanki, obie po operacjach na kręgosłup, niestety żadna nie otrzymała skierowania do sanatorium :(
Awatar użytkownika
Princi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 28114
Na forum od: 17 cze 2014 16:28
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 5 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Princi »

to ja chyba trafiam na jakiegoś konowała bez serca :evil:
nigdy nie otrzymałam skierowania na jakąkolwiek rehabilitację :(
Awatar użytkownika
Lewek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8680
Na forum od: 22 lip 2012 20:17
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 4

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Lewek »

Widocznie tak Princi :(
Ta jedna z moich koleżanek stawała drugi raz na komisję . Ja weszła do gabinetu i zobaczyła tą samą orzeczniczkę , co w zeszłym roku, z góry wiedziała jak skończy się wizyta :roll: :roll:
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: sztani »

Princi składałbym do oporu co jakiś czas. a czy konkretnie powiedziano Ci dlaczego odmowa w przyznaniu rehabilitacji.
jak czytam nawet po operacjach kregosłupa jest odmowa . Może operacje były takie ,ze rehabilitacja jest za wcześnie lub nie wskazana.Bardziej zależy to chyba od orzecznika .
Ostatnio zmieniony 11 mar 2015 10:08 przez sztani, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Princi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 28114
Na forum od: 17 cze 2014 16:28
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 10
Podziękował: 5 razy

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Princi »

składam przynajmniej dwa razy w roku :twisted: a Król Zus mówi nie ,bo jestem za chora :lol: :lol:
Agnes
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 321
Na forum od: 09 maja 2011 11:27
Staż sanatoryjny: 5

Re: Komisja w ZUS-ie

Post autor: Agnes »

Pozwolicie, że wtrącę się do dyskusji :) ja systematycznie staję na komisji 2 razy w roku mając wszystkie badania włącznie ze świeżutkim rezonansem i za każdym razem słyszę, że mam zbyt małą dysfunkcję narządu ruchu :lol: ostatnio tak mnie to rozbawiło, że powiedziałam przemiłej pani orzecznik, że cieszę się z takiego stanu zdrowia i mam nadzieję, że nie pogorszy się na tyle żeby jeździć na wózku bo wtedy żadna rehabilitacja nie będzie mi potrzebna :evil: przede mną dziewczyna wyszła z płaczem aż mi jej szkoda było :? reasumując postanowiłam nigdy więcej nie składać wniosku do zus i nie denerwować się bo moje nerwy są ważniejsze niż idiotyczne wytyczne nic nierobiących :!: pozdrawiam :kwiat:
ODPOWIEDZ