Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
Re: Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
Gdybym chciała pokryć pobyt w całości zwolnieniem to dostanę to zwolnienie dopiero na końcu pobytu ? Czy nie jest to za późno na dostarczenie zwolnienia do mojego zakładu pracy?
To jak mam to załatwić w swoim miejscu pracy ?
- Selene
- W naszej pamięci

- Posty: 5125
- Na forum od: 16 maja 2010 11:51
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 12
Re: Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
Pozdrawiam
- Atja
- Super Kuracjusz

- Posty: 311
- Na forum od: 28 sty 2014 18:58
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 13
- Podziękował: 1 raz
Re: Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
Poza tym dla osób, które lubią potańczyć, to rewelacyjne rozwiązanie, zejść sobie z pięterka i już być na dancingu - moim zdaniem - najlepszym w mieście.
Należy jeszcze wspomnieć o pięknych "pagórkach" dookoła, gdzie jest sporo szlaków i ścieżek. Wymarzone miejsce dla osób lubiących wędrówki.
Życzę miłego pobytu!!!!
Re: Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
Dużo informacji podała Jeni, jednak jest kilka nowinek. Pierwszą z nich jest wyżywienie. Obecnie posiłki przygotowywane są na miejscu, osobiście byłam bardzo zadowolona choć przyznaję pod koniec turnusu śniadania wydały mi się już monotonne. Standardem była wędlina i ser żółty, twaróg lub topiony. Do tego jakieś warzywa, najczęściej pomidor. Obiady z reguły bardzo smaczne, zupy nigdy nie brakowało, panowie często biegali po dolewkę, z chlebem też problemu nie było. Na kolację oprócz wędliny była albo sałatka albo coś na ciepło. Nawet jak w niedzielę spóźniliśmy się godzinę to i tak obiad dostaliśmy, oczywiście gorący. Stołówka to jednocześnie restauracja, więc często zdarzało się iż podczas posiłków byli zwykli goście i oczywiście oni obsługiwani byli w pierwszej kolejności, jednak nie dało się tego aż tak odczuć.
Opieka lekarska - z tym mam problem bo z jednej strony dr Marta i dr Anna bardzo fajne kobiety, skrupulatne ale już pan doktor niekoniecznie. Do tego lekarz dyżurny, choć gabinet miał blisko mojego pokoju to jakoś nie udało mi się go spotkać. No i jeszcze wizyta kontrolna powinna być na jeszcze w pierwszym tygodniu a nie na początku 3. Wiele osób czekało na zmianę zabiegów aż do tej wizyty. Pielęgniarki bardzo fajne oprócz jednej która nie jednej osobie zalazła za skórę. I jeszcze oddziałowa- katastrofa. Proponuję unikać kontaktu, jednak to ona przydziela przepustki. Jeśli ktoś chce wyjechać to przed wizytą u oddziałowej lepiej wziąć coś na uspokojenie.
Najgorzej wypada tu baza zabiegowa. Nie dość, że sala gimnastyczna bardzo kiepsko wyposażona to z zabiegami mokrymi też jest problem. Oczywiście trzeba chodzić do Eskulapa, jednak niezbyt chętnie są przyznawane. Ćwiczenia na basenie oczywiście w Zimowicie. Kuracjusze dowożeni są busem, godziny są przyzwoite bo tuż po obiedzie. Jeżeli komuś dostanie się kriokomora to już dłuższy wyjazd do Iwonicza. Rehabilitantki- super dziewczyny.
Pokoje, bardzo różne. Faktycznie w wielu były małe szafy, ale trzeba przyznać że i tak są to dość komfortowe warunki. Łóżka bardzo wygodne, telewizor był bezpłatny ( choć to ponoć ma się zmienić) z 20 kanałami. W pokojach klimatyzacja co nie jest bez znaczenia latem. Lodówka i czajnik na korytarzu. Problemem są szklanki, łyżeczki po prostu ich brak. Ręcznik 1 mały ale jak się poprosi to panie dadzą duży. Faktycznie pokój 111 był tą najlepszą dwójką bo miał nawet własną lodówkę. 202 też piękna duża trójka. Najgorszy pokój to 203, totalna cela. W budynku znajduje się basen, ale dość mały choć popływać oczywiście można.Cena 5 zł za godzinę, karnet na 21 godzin chyba 72 zł, lub 14 gdz za 56 zł.
Teraz troszkę rozrywki, dancingi w budynku od wtorku do niedzieli do 22. Fajna muzyka i bezpłatne wejście przyciąga kuracjuszy z innych ośrodków. Słynny Zielony Domek- zależy który DJ. Byłam 2 razy, pierwszym razem było bardzo fajnie ale tym drugim totalna porażka. W kawiarni Piccolo oprócz dobrej kawy można zjeść super lody porzeczkowe i wiśniowe.
Wielką zaletą jest bliskość do przystanku PKS i do delikatesów Centrum. Wystarczy przejść na drugą stronę ulicy. Bliziutko też znajduje się biuro podróży gdzie można zapisać się na wycieczkę lub kupić bilet na powrót do domu.
Okolica jest przepiękna, żałuję tylko że nie zobaczyłam tej wiosennej zieleni. Niestety trzeba się liczyć z ciągłymi wiatrami.
Oczywiście nawet te kiepskie zabiegi rekompensują ludzie na turnusie. Mnie udało się poznać fantastyczne koleżanki i kolegów do wspólnej zabawy, czy wypraw w góry lub na kijki. Chyba cały turnus mnie na długo zapamięta
-
grazyna-123
- Nowy Kuracjusz

- Posty: 7
- Na forum od: 10 kwie 2015 11:29
- Oddział NFZ: Lubelski
Re: Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
Re: Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
- dzwoneczek09
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 134
- Na forum od: 08 lip 2015 15:00
- Oddział NFZ: Mazowiecki
Re: Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
Lepszego pobytu niż tam - jeszcze nie miałam.
A wszystko dzięki przemiłemu towarzystwu, jakie tam się wtedy zebrało.
Co tam zabiegi - nie wszystkie na miejscu!
Towarzystwo jest najważniejsze.
A personel też na koniec uznał, że bylismy fajnym turnusem
Re: Sanatorium Kasztanowy Dwor w Rymanowie
Czyli musieliście być przefajnym turnusem.Rymanów miłe miejsce,przyjazny klimat-to i ludzie przesympatyczni.dzwoneczek09 pisze: A personel też na koniec uznał, że byliśmy fajnym turnusem .
Tak trzymać.
-
abc123
- Aktywny Kuracjusz

- Posty: 31
- Na forum od: 20 paź 2016 21:12
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 1

