Dobry żart jest tynfa wart
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
- Selene
- W naszej pamięci

- Posty: 5125
- Na forum od: 16 maja 2010 11:51
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 12
Re: Dobry żart jest tynfa wart
- Mieciu, jakbym się przespał z Twoją żoną, to byśmy byli szwagry czy swaty?
- Wtedy to byśmy byli kwita
Kowalski mówi do żony:
-Kochanie, a może napiszemy list do bociana?
Żona na to:
-A czym, jak twoje pióro nie pisze?
Nowożeńcy w Paryżu:
-Kochanie, idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla?
-Do łóżka skarbie. Wieża postoi zdecydowanie dłużej.

- Wtedy to byśmy byli kwita
Kowalski mówi do żony:
-Kochanie, a może napiszemy list do bociana?
Żona na to:
-A czym, jak twoje pióro nie pisze?
Nowożeńcy w Paryżu:
-Kochanie, idziemy najpierw do łóżka czy na wieżę Eiffla?
-Do łóżka skarbie. Wieża postoi zdecydowanie dłużej.
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Do Gentelmena na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i mówi:
- Panie, poratuj pan!
Zbieram na jedzenie.
Daj, pan, trochę grosza!
- O, nie!
Pewnie zaraz kupisz flaszkę, nie ma mowy!
- Skąd!
Ja już od dawna nie pije!
- Taaak?
To pewnie przegrasz w karty!
... - Panie, ja się brzydzę hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Jaaa?
Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny...
Na to koleś:
- No to jedziemy do mnie.
Żona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel próbuje do końca ściemniać i mówi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wyglądam, pańska żona mnie nie wpuści, daj pan kilka złotych i już sobie idę.
- Jedziesz ze mną.
Muszę pokazać żonie, co się dzieje z człowiekiem, który nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!
- Panie, poratuj pan!
Zbieram na jedzenie.
Daj, pan, trochę grosza!
- O, nie!
Pewnie zaraz kupisz flaszkę, nie ma mowy!
- Skąd!
Ja już od dawna nie pije!
- Taaak?
To pewnie przegrasz w karty!
... - Panie, ja się brzydzę hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Jaaa?
Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny...
Na to koleś:
- No to jedziemy do mnie.
Żona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel próbuje do końca ściemniać i mówi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wyglądam, pańska żona mnie nie wpuści, daj pan kilka złotych i już sobie idę.
- Jedziesz ze mną.
Muszę pokazać żonie, co się dzieje z człowiekiem, który nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!
- margot
- W naszej pamięci

- Posty: 44436
- Na forum od: 26 lip 2010 13:17
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Maż wraca od innej o czwartej nad ranem.
Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce.
- Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?!
Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce.
- Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?!
- magaziata
- Super Kuracjusz

- Posty: 423
- Na forum od: 17 sie 2011 10:10
- Oddział NFZ: Zachodniopomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Mąż wraca do domu lekko zawiany. Żona pyta:
- Piłeś?
- Nieee no co ty...
- Tak? To powiedz to po angielsku.
- Ajemeee, y... No dobra, piłem.
- Piłeś?
- Nieee no co ty...
- Tak? To powiedz to po angielsku.
- Ajemeee, y... No dobra, piłem.
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Dobry żart jest tynfa wart
Po wprowadzeniu się do teściowej zięć zarządza:
- Codziennie śniadanie do łóżka!
Teściowa:
- Chyba zwariowałeś!
Żona:
... - Ależ mamo, on tu mieszka on tu rządzi!
Zięć:
- Codziennie wyczyszczone buty!
Teściowa:
- Chyba zwariowałeś!
Żona:
...- Ależ mamo, on tu mieszka, on tu rządzi!
Zięć:
- Raz śpię z żoną, a raz z teściową!
Żona:
- Chyba zwariowałeś!
Teściowa:
- On tu mieszka, on tu rządzi!!!
- Codziennie śniadanie do łóżka!
Teściowa:
- Chyba zwariowałeś!
Żona:
... - Ależ mamo, on tu mieszka on tu rządzi!
Zięć:
- Codziennie wyczyszczone buty!
Teściowa:
- Chyba zwariowałeś!
Żona:
...- Ależ mamo, on tu mieszka, on tu rządzi!
Zięć:
- Raz śpię z żoną, a raz z teściową!
Żona:
- Chyba zwariowałeś!
Teściowa:
- On tu mieszka, on tu rządzi!!!
