Nas z Mazowsza upychają koło Grójca na wieś i ew. właśnie Mazury... A najwięcej sanatoriów jest właśnie w górach..
Pani w ZUSie powiedziała, że to nie wczasy, tylko rehabilitacja i nie ma dla nas gór, bo za daleko.....
Niektórzy mają szczęście.....



Mogłabyś. Ja jadę samochodem z Białołęki . Pasuje ? Jeśli tak, to napisz do mnie pw. i się umówimy dokładnie.kamishi pisze:Dzień dobry,
jadę na turnus, który zaczyna się 8 kwietnia. Czy mogłabym "zabrać się" z kimś z Warszawy? Oczywiście partycypuję w kosztach

Witam ponownie.Warunki sa bardzo dobre,natomiast co do wyzywienia to porażka podobno dzienna stawka żywieniowa to 5.50 zł,co do zabiegów to są masaże ,gimnastyka grupowa,ultradzwieki,prądy,pole magnetyczne,laser,wirówka na ręce i nogi oraz usprawniające na łóżku z podwieszaniem.Ogólnie jest luz w stosunku do innych sanatorii.JAK się dogadacie z Falkowskim właścicielem to można dużo zorganizowac,w poblizu sa dwa inne sanatoria duzo większe,np.Budowlani mieszczą 180 kuracjuszy i tam są fajne dyskoteki praktycznie codziennie.W pałacu jest ok.50 kuracjuszy i faktycznie duzo zalezy od grupy.U nas jest przedział wiekowy 30-50 lat więc niezle.Terapeuci i pielęgniarka bardzo przychylni i mili.Pogoda jak przypasuje to będzie super,niestety ja nie trafiłam z pogodą.Na tarasie słoneczko jest od południa więc jak ktos lubi słoneczko to jest super,ale brak lezaków.Miłego pobytu i pozdrowieniaMagi pisze:chyba tam jest naprawdę fatalnie .
Izabelka już się nie odzywa żeby nas nie dołować...