Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Witajcie!
Ja z bratem mamy numerki około 2300. Czy wiecie może na kiedy można spodziewać się "przydziału"? Panie w NFZ są wyjątkowo opryskliwe a mnie bardzo zależy dowiedzieć się przynajmniej w którym miesiącu można spodziewać się realizacji, bo w pracy muszę podać termin planowanego urlopu. Może okazać się, że przydział dostanę ale urlopu już nie i tego nikt w lubelskim NFZ nie rozumie.
Przy okazji jeszcze jedna sprawa. Czy spotkaliście się z możliwością połączenia skierowań dwóch osób z rodziny, złożonych jedna po drugiej i umożliwienia im wyjazdu wspólnego? Wiem, że np. we wrocławskim NFZ nie ma problemu. Jak jest u nas?
kpecak wspólny wyjazd jest możliwy , składając wniosek trzeba było poprosić , wiem że spinają dwa wnioski jednym spinaczem i to działa, a skierowanie możesz otrzymać praktycznie już w każdej chwili a równie dobrze za miesiąc lub góra dwa.
No właśnie nie jest możliwy. Składając skierowania moje i brata (jeden z nas potrzebuje specjalnej opieki, by do sanatorium w ogóle dojechać) poprosiłem o połączenie skierowań.
Pani powiedziała delikatnie, że ma nas w dupie. Złożyłem oficjalne pismo z ogromną prośbą o połączenie skierowań.
W odpowiedzi na to pismo otrzymałem telefon z krzyczącą do słuchawki panią S., że co ja sobie wyobrażam. Że to jest niemożliwe i nigdy NFZ czegoś takiego nie zapewnia. Jakoś dwa razy nam się udało. Poprosiłem wobec tego na oficjalną odpowiedź na piśmie. No i zgadnijcie. Jaka była odpowiedź? NIE, bo NIE. Czyste ludzkie podejście do sprawy.
Jako, ze w ustawie o NFZ nie ma zapisu o konieczności łączenia skierowań, nie mam możliwości odwołania się od pisma.
Jak takie sprawy się załatwia?
Czy trzeba udać się do kogoś konkretnego z jakąś bombonierką? Ale do kogo? Bo nie widzę innego rozwiązania.
Ratujcie!