Witajcie
Drogie dziewczyny czuję się nie najlepiej widząc że tak na siebie naskakujecie ,myślę że każda z Was ma swoje racje i fajnie by było poznawać Wasze doświadczenia w tym temacie ,a przecież widać że otarłyście się o problem i przeżywacie go na swój sposób i ja to bardzo doceniam .
Już w paru wypowiedziach zauważyłem że zwracano uwagę na tych alkoholików których rzeczywiście widać.Zapewniam Was że to niewielki procent ludzi uzależnionych .
Najbardziej niewidoczne są kobiety,w większości upijają się w samotności . Ich dr0ga leczenia jest wybitnie trudna ,Pojawienie w jakimkolwiek Ośrodku Pomocy jest drogą pod wysoka górę,towarzyszy temu ogromny wstyd.
Miałem okazję poznać pewna Panią podczas mojego leczenia.Z wyglądu ,zachowania ,rozmowy mało kto mógłby przypuszczać że uwikłana jest w chorobę.Jest dentystką i w pewnym momencie ktoś zwrócił uwagę na jej trzęsące się ręce.Najlepiej zapobiega się -niestety - takiemu stanowi wypiciem jakiejś dawki alkoholu ,ale w jej wypadku pozostawał oddech .Nie pamiętam dokładnie jak znalazła się na odwyku ,wiem natomiast że udało jej się wybrnąć z nałogu.
To tylko jeden z przykładów że alkoholikiem nie musi być tylko ten brudny żebrzący człowiek.