Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
grazynamackowiak
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26495
Na forum od: 11 maja 2014 19:33
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 31 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: grazynamackowiak »

Witam fajne temaciki kilkakrotne pobyty kuracyjne spostrzeżenia są różnie każdy ma swoje opinie szanuje wszystkie wpisy
będąc na kuracji kuracjusze nrzekali na jedzenie na sprawdzanie godziny 22;00 inni że innych sanatoriach jest lepiej
że na zabiegi trzeba dochodzić wysokie schody Lądeczek Wojskowy każdy wie o jakich mowa .
Zusowscy za dużo zabiegów nie wyrabiali się że rygor mają godzina 22;00 sprawdzającą że nie wolno pić alkocholu
inni palili na balkonach przed wejscie inni w pokoju .Narzekali na warunki w jakich byli zakwaterowani innni ze oplata za
telewizor że śle sprzątają pokoje . Różne inne podobne ,Ja zawsze byłam zadowolona z kuracji towarzystwa każdy pobyt był
zadowalający pod każdym względem pozdrawiam dziękujemy za wpisy :kwiat: :roll:
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

ewiko
Co to jest "BIEDRONKA", o której piszesz?
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Felice pisze:Ale jest i takie
-Co za dużo to niezdrowo
Jest też takie: Jeśli masz za dużo, podziel się z innymi.
krzycholu
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 134
Na forum od: 25 wrz 2014 16:19
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 4

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: krzycholu »

Kazdy pobyt w sanatorium to taka swoista lekcja przetrwania, trzeba chciec i umiec dostosować sie do panujących tam warunków.
Wszystkie moje pobyty konczyly sie serdecznymi pozegnaniami z przyjaciolmi, niejedna lezka zakrecila sie w oku..... ;)
Niestety mohery beda zle znosić pobyt..... :D
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

krzycholu pisze:
Niestety mohery beda zle znosić pobyt..... :D
Dziś prawdziwych moherów już nie ma :P :lol:
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

krzycholu pisze:Kazdy pobyt w sanatorium to taka swoista lekcja przetrwania, trzeba chciec i umiec dostosować sie do panujących tam warunków.
Dobrze powiedziane.
Jednak w sanatorium priorytetem jest leczenie się. Temu podporządkowane powinno być wszystko inne: zakwaterowanie, wyżywienie, pomocny personel.
Wszystko powinno być na jak najwyższym poziomie, Inaczej jest po prostu beee.
W sanatoriach nie ma większego odetka cwaniaczków, niż ogólnie w społeczeństwie. Niemniej wiadomo, jeden robaczywy grzyb może zarazić całą beczkę zdrowych grzybów.
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Kaowiec pisze: Niemniej wiadomo, jeden robaczywy grzyb może zarazić całą beczkę zdrowych grzybów.
..... :o a jeden pesymista który swoją postawą dostrzegania tylko ujemnych stron życia, negatywnej oceny rzeczywistości oraz przyszłości , emocjonalną skłonnością do dopatrywania się wszędzie przejawów lub zapowiedzi zła może też zarażać ......A świat jest taki piękny i tego się lepiej trzymajmy :D :D :D
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Pink pisze: Swoje zalety każdy zna. A wady? Niektórzy je dostrzegają?
Ludzie zasadniczo swoich wad nie zauważają, a jeśli już, to zawsze starają się te wady jakoś uzasadnić i szukają przyczyny tych wad przeważnie na zewnątrz siebie. Zatem winią za swoje wady rodzinę, pracodawcę, rząd, los/przypadek/przeznaczenie... tylko nie widzą w tym swojego osobistego udziału :lol: :lol: :lol:
forumowicz

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: forumowicz »

Wielka szkoda, że w sanatoriach nie ma samych jedynek. Każdy kuracjusz powinien dostać własny, pojedynczy pokój. No chyba, że bardzo chce mieszkać w tłumie :shock:
Oczywiście trzeba uwzględnić wyjątki, gdy dwie osoby muszą mieszkać razem, np. ze względu na konieczność opieki.
krzycholu
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 134
Na forum od: 25 wrz 2014 16:19
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 4

Re: Kuracjusze. Pacjenci w sanatorium.

Post autor: krzycholu »

Jedynka..... mhm , mialem możliwość wyboru będąc w ostatnim sananatorium między jedynka, dwójką i trójką.
Zgadnijcie co wybralem? Właśnie trojke i nie zalowalem, taką mialem smiechoterapie przez trzy tygodnie ze aż brzucho bolało od smiechu...... :D :D
ODPOWIEDZ