Przyjaźń po sanatoryjna

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
ewa11
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 494
Na forum od: 11 lis 2011 19:27
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 5

Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: ewa11 »

Czy przyjaźń po sanatoryjna może przetrwać na wiele, wiele lat?
Mam tu na myśli nie tylko męsko damskie, ale i damsko damskie, no i oczywiście męsko męskie :P
Awatar użytkownika
margot
W naszej pamięci
W naszej pamięci
Posty: 44436
Na forum od: 26 lip 2010 13:17
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: margot »

Nie wiem czy na wiele , wiele lat , ale koleżeństwo damsko-damskie i damsko-męskie również - trwa już ponad trzy lata :) :) :)
Awatar użytkownika
Irena0404
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 981
Na forum od: 06 wrz 2012 11:41
Oddział NFZ: Małopolski

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: Irena0404 »

może...może...mam przyjaciółkę poznaną 3 lata temu w sanatorium :) . kombinujemy jakby tu wyjechać znowu razem :D ostatnio nie udało się, ja Ustka ona Lądek :roll:
Yoko91
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1336
Na forum od: 18 cze 2012 18:08

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: Yoko91 »

Czy przyjaźń sanatoryjna może przetrwać? Oczywiście że tak, jeśli spotyka się kilku konkretnych ludzi w tym samym miejscu i sanatorium od 6 lat ,
to chyba niezły wynik. Data tego rocznego spotkania już wyznaczona :) Pozdrowionka.
forumowicz

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: forumowicz »

przyjaźń,znajomość, czy to sanatoryjna ,czy obojętne jaka, jest jakaś różnica? chyba nie.może trwać,oby trwała tego Wam życzę!
Yoko91
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1336
Na forum od: 18 cze 2012 18:08

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: Yoko91 »

MAX, dziękuję :)i tego samego życzę. :)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: darek »

PRZYJAŹŃ

Bardzo wielkie słowo ,iluż mamy Prawidziwych Przyjaciół tych na dobre i na złe ,żekłbym znajomych serdecznych kolegów ,koleżanek.

W roku 2002 podczas Mundialu w Japoni & Korei byłem kolejny raz w Kołobrzegu mieszkałem dopiero co wyremontowanym sanatorium Mewa I pachnialo remontem czystoscią.
W pierwszym dniu skierowano mnie wtedy po odstaniu kolejki w Mewie I gdzie miałem skierowanie , odesłano Mnie do Mewy V( santorium cukrzycowe) obecnie budynek po remoncie Mewa IV ,wtedy przed remontem Kultowego ośrodka budynku gdzie skoszarowani byli Cukrzycy.
O warunkach tam panujących standartach wyposażenia nie będę wspominal ,ale na owe czasy w/w budynek był chyba Numerem 1 w POLSCE ,jako TEN NAJGORSZY , stary zagrzybiały , z totalnym brakiem warunków sanitarnych 2 toalety i 2 prysznice na całe piętro .Tak toalny sy...
Kazano mi placic a obok stał odnowiony wyremontowany budynek do ktorego to mialem .skierowanie !!!!!!!!!!!
Awantura i dostalem swoje miejsce w Mewie I
To gwoli wprowadzenia jako Diabetyk ,bylem w grupie ,ktora miala posrednio odrebny tok sanatoryjny , dodatkowe badania , dodatkowe zajęcia czy tez dodatkowe bonusy.
Pierwszy dzien i Szok na Stołowce przy stole chyba Najbardziej zadbane rówiesniczki plus gentelmen w Naszym wieku.
Bez słow juz w pierwszy dzień we czwórkę poszlismy na ..prywatny wieczorek taneczny ..do Sanu
Na turnusie tym był Nasz rówieśnik Pan z Matką , Marek był niewidomym człowiekiem ,który wtedy chorował juz ponad 35 lat choroba w jego przypadku poczynila totalne spustoszenia problemy z nerkami , problem ze wzrokiem i nie tylko .
Po 2-3 dniach podczas wspołnego korzystaniu z pogadanek , pobran krwi , zabiegow jedna z Pań towarzysząca Naszej Grupie pod wezwaniem !! postanowila odciążyc Mame Marka -odprowadzając po zabiegu z zakladu Przyrodoleczniczego do Mewy V.
Wtedy też postanowilismy poprostu wieczorem ot tak odciązyc Mamę biorąc ..Niewidomego ..na tańce ..
Wierzcie Mi wiele osob poprostu nie wierzyło jak Człowiek z problemami ze wzrokiem potrafi Tańczyc .
Grupa Nasza stawała się z każdym dniem liczniejsza doszła do 8 osób nomen -omen 4 X 2
Ja podczas pogadanek byłem ciekaw opini dot choroby wtedy skończylem 18 lat i poniekąd bałem się widząc ..powiklań , kilka krotnie byłem Przewodnikiem Marka po Kolobrzegu znając to miasto prawie od podszewki zaproponowałem czy to w pojedynkę czy tez w malej grupce spacery nie tylko deptamiem ,ale i kolobrzeska starówka nie zapomnę wrażenia Marka gdy mógl rękami dotknąc marmurowej kuli ziemskiej gdy rękami obeszlismy calą katedrę ( Nawet ksiądz Nic niemial przeciw !!)
Cieszyłem się ,że mogłem odciązyc Matkę schorowanego Człowieka.
Okazało się ,że Marek do czasów całkowitego problemu ze Wzrokiem był ..kiperem w okolicach końcówki turnusu miał boddajże ..urodziny zaprosił Nasza 5 na kawe i butelkę wina , dla Nas było to wino ,jednakże po lampce zrobil wywod żądajac wina ,które ..Zamawiał -Straszna Scysja poprostu Nas OSZUKANO!!
Dziś mineło 11 lat 6 lat temu Marek jako JEDYNY w Polsce przeszedł przeszczep jednoczesnie Nerki i Trzustki wtedy po ponad 40 latach przestał byc ..Cukrzykiem odstawił Insulinę !!
ale i od 11 lat utrzymuję kontakt tak z Markiem jak i pozostałymi z naszej Grupy z naszego stolika czyli 2 Pań i kolegi
Zdarzyło się w ciągu tych lat ,że spotkalilismy się z osobami z grupy w Kołobrzegu bo tam generalnie jeżdzi Nasza 4

Przyjażń może nie ,ale serdeczne koleżeństo o konwenasach typu święta ,urodziny imieniny nie zapominamy,SPOTKANIACH .
To Czlonkowie Naszej 5 w pażdziernikowy poranek zawsze do 8 najpoźniej skladają piszaemu życzenia Urodzinowe nieraz nawet i w niedzielę nie dając pospac :D
Awatar użytkownika
Jasmina
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 179
Na forum od: 27 gru 2012 23:06
Staż sanatoryjny: 1

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: Jasmina »

Witaj Darayarahus. :?: :)
To wspaniale mieć takich przyjaciół.Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
stada-52
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 291
Na forum od: 27 lip 2012 16:18
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 6

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: stada-52 »

Piękna i budująca historia,też jestem diabetykiem .Z braku prawdziwej słodyczy /miłości/dosładzałam sobie cukrem.Teraz mam prawdziwą przyjaciółkę poznaną w sanatorium, a także wielu znajomych z którymi utrzymuję kontakt telefoniczny.Pozdrawiam
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Przyjaźń po sanatoryjna

Post autor: darek »

Jasmina ..Darayarahus ??

Raczej serdecznych Znajomych na ,których mozna liczyć!

Stada-52

To nie jest historyjka ,to sa fakty każde z w/w osob nawet i na tym portalu sa aktywne .
Cóz oprócz cukru w srodku ,zresztą jak każdy mężczyzna jest "łasuchem nie tylko na cukry-te wytworzone "
,ale i ..przede wszystkim cukry naturalne bo takie sa najbardziej PRZYSWAJALNE !!
ODPOWIEDZ