Stanowczo odradzam wyjazd do tego sanatorium tj STAREGO DOMU ZDROJOWEGO w Krynicy Gorskiej kazdemu kto ma ochote choc troche sie podleczyc czy wypoczac.
Warunki bytowe w tym sanatorium ocenilbym na denne czyli bardzo bardzo slabe, juz dla harcerzy lepiej sie przygotowuje pokoje niz tu w tym sanatorium dla doroslych i schorowanych ludzi.
Rozlozyc sie z ciuchami nie ma gdzie bo ciasno jak cholera - w pokoju trzyosobowym jest jedna szafa dwudrzwiowa i kazdy ma taka mala szafke przy lozku w ktorej nawet samych lekarstw nie ma jak porozkladac a przeciez to jest Szpital sanatoryjny wiec ludzie tu przyjezdzaja juz schorowani i prawie na miesiac czasu a wiec tych ciuchow troche musza zabrac ze soba.
Po drugie toleruje sie tu pijanstwo i to w niespotykanym wymiarze bo bylem juz w niejednym sanatorium i mam porownanie.
Burdy w srodku nocy wcale nie byly tu rzadkoscia ale pani dyrektor udawala ze niczego nie slyszala nic nie wiedziala a przeciez pielegniarki na okraglo lataly do tych podpitych i to niekoniecznie mezczyzn.
Cale pietro bylo postawione na nogi w srodku nocy ale pani dyrektor nic nie wiedziala o tym a raczej chyba na reke jej bylo zeby tego nie wiedziec.
Za to o kuchni moge sie wypowiedziec w jaknajwiekszych superlatywach - jedzenie doskonale i bylo go dosyc.
Rowniez o paniach od zabiegow nic zlego powiedziec nie moge - zawsze mile i usmiechniete.
Dziwi mnie tylko jak NFZ ocenia pozytywnie takie osrodki i kieruje tam nas bo przeciez przed podpisaniem umow musza chyba przeprowadzac jakies wizytacje czy cos tam takiego - nic nie rozumiem z tego wszystkiego.
Reasumujac odradzam wyjazd do Starego Domu Zdrojowego w Krynicy Gorskiej i to stanowczo - szkoda pieniedzy NFZ, szkoda mojego zdrowia i szkoda naprawde czasu ktory ja osobiscie uwazam za zmarnowany.


