Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Od pewnego czasu zastanawiam się z jakiego powodu o 22 godzinie ludzie dorośli MUSZĄ być w pokojach, dodam, ze często swoich:) Czy ktoś z Was czytał reulamin, czy są w nim podane powody takiego pomysłu? Rozumiem, że nie wolno nadużywać alkoholu, w końcu przyjechalismy sie leczyć, to samo palenie papierosów, ale żeby dorośli ludzie , jak dzieci, nie mogli wieczorem na ławce przed sanatorium posiedzieć? Czy to ma zniechęcić do wyjeżdżania ze skierowaniem czy ma też jakiś głębszy sens? Niech mnie ktoś mądry oświeci.
Myślę,że pracownicy sanatorium chcą mieć spokojną głowę....i spokojny sen.A jak niesubordynowany kuracjusz zamiast siedzieć na ławce przed sanatorium ...pójdzie w siną dal.W stanie upojenia/i nie tylko/ może znaleźć się nie wiadomo gdzie.Niestety nie każdy jest rozsądny i rozważny.
Też nie podoba mi się to ,że trzeba wracać o 22 w większości sanatoriów,a szczególnie tam gdzie nie ma ochrony.Jednakże "po części " rozumiem dlaczego tak postępuje się.
W tym przypadku sądzę,że chodzi głównie o uniknięcie niemiłych i niekontrolowanych zdarzeń z udziałem kuracjuszy.
Suzen w pełni sie zgadzam z tym co piszesz ale tak na zdrowy rozum, to ten niesubordynowany kuracjusz po 22 miałby dokądś pójść a o 21.30 to niee??? jak ma pójść to pójdzie w siną dal. Chyba, ze chodzi o to iz jak się go złapie, ze go w pokoju nie ma to wtedy mozna wyciągnąć konsekwencje i wyrzucić tylko za co? za niebycie w pokoju? bo jak pić do nieprzytomnosci ale w swoim pokoju to nie ma problemu - aby tylko odezwał się do pielegniarki, ze jest?
Nie można też wszystkich obiektów sanatoryjnych wrzucać do jednego worka.Są i takie,że i o 24 powrót to żaden problem i wiem to, bo sama byłam w Krynicy Zdrój w takim sanatorium Owszem są i takie, co to rygorystycznie podchodzą jak w tytule,bo też tego doświadczyłam Wniosek chyba prosty wszystko zależy od szefa obiektu po resztę personelu Jest też pewna różnica pomiędzy sanatoriami z ZUS a z NFZ,te drugie mają większy luzik
Roxy
Jeśli nie ma go w pokoju po 22 ,a jest to osoba przewlekle chora.Mogła źle poczuć się ,zemdleć,być pod wpływem...Organizm różnie reaguje i co wtedy...
Może mam "czarne myśli",ale słyszałam o zgonach w sanatorium...Przykre to...ale takie jest Życie.
Dbają o nasze bezpieczeństwo, a przede wszystkim o zdrowie.Dlatego ta 22.00 i cisza...
Z tego co wiem ,a mogę się mylić nie ma żadnego przepisu,który nakazałby wrócić na pobycie sanatoryjnym o 22 do pokoju.Podpisujemy regulamin,który mówi o przestrzeganiu ciszy nocnej,a to nie jest równoznaczne z powrotem o 22.
Sanatorium to nie są wczasy
Gdyby tak było to nawet nie chcę sobie wyobrazić do czego nasi rodacy byliby zdolni.
Tu musi być trochę rygoru..... rygoru dla naszego bezpieczeństwa
Ja w pewnym dolnośląskim sanatorium na trzeci wieczór kontrolny o 22-giej
otworzyłem drzwi pani pielęgniarce tylko w samym ręczniku - to do końca kuracji miałem spokuj !