Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
roxy
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 475
Na forum od: 24 sty 2014 23:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: roxy »

W Krystynie w Busku 22 dotyczy wszystkich , także komercji, po 22 nie wejdziesz.
kropkaem
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 198
Na forum od: 18 wrz 2015 20:34
Oddział NFZ: Śląski

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: kropkaem »

roxy pisze:
kropkaem pisze:Witam...

Jak dla mnie, jest to sprawa oczywista, że kuracjusz ma być w pokoju o wyznaczonej godzinie wieczornej, czyli 22.
Sanatorium to nie pobyt na wczasach.
Sanatorium, to zakład medyczny, zakład opieki zdrowotnej, gdzie są pewne ograniczenia, które każdy rozsądny i odpowiedzialny człowiek akceptuje i stosuje się do nich, bo jedzie tam podreperować zdrowie...

Roxy...
Jesteś jak mówisz osobą dorosłą i sama odpowiadasz za siebie, a i owszem, na wczasach tak, ale w trakcie pobytu w sanatorium, to sanatorium odpowiada za Ciebie, za Twoje bezpieczeństwo i zdrowie..
Ciekawe co byś zrobiła, co byś mówiła, jak postąpiła, gdybyś - będąc po godz.22 poza sanatorium np. poślizgnęła się i skręciła, tudzież złamała nogę? Kto poniósł by za to konsekwencje?

Pozdrawiam..
Oczywiście, że akceptuję normy czy też regulamin czy to na wczasach czy w sanatorium ale to nie oznacza, że się z nim zgadzam. Wiele rzeczy w naszym życiu akceptujemy ale czy się z nimi zgadzamy? Jeżeli widze sens czegoś to nawet nie dyskutuję ale jesli coś dla mnie jest jego pozbawione, to przepraszam ale dlaczego mam się nie zastanawiać nad przyczynami?
Mówisz, że jak jestem o 22 w sanatorium to ono dba o moje bezpieczeństwo, tzn. że jak wyjdę na spacer o 16 i spadnę z czegoś i się połamię to sanatorium poniesie tego konsekwencje ale po 22 już nie??? cóż za logika! hm...... ciekawe Napiszę Ci tak, zawsze i wszędzie sama ponoszę konsekwencje swoich czynów, nie istotne w jakim przybytku przebywam. A swoją drogą nie licz na to, ze jak Ci się coś stanie w sanatorium to ono cokolwiek za Ciebie załatwi.
Do godziny 22, jeżeli cokolwiek Ci się stanie, np. na wspomnianym spacerze się połamiesz - czego oczywiście nikomu nie życzę, to Sanatorium jest tego świadome i bierze odpowiedzialność, ale jeśli po godzinie 22, trafisz na pogotowie, izbę przyjęć, to wtedy zaczynają się schody, bo opowiadając jak i gdzie to się stało, pierwsze pytanie będzie brzmiało: a co Pani robiła po godzinie 22 poza Sanatorium ? Za to akurat odpowiada pielęgniarka dyżurująca i Dyrektor Sanatorium. Pomyślałaś z tej strony??
Awatar użytkownika
Suzen
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3523
Na forum od: 26 kwie 2014 07:56
Podziękował: 67 razy
Podziękowano: 1 raz

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: Suzen »

Wynika z wypowiedzi i rozporządzeń,jeśli przebywamy po 22.00 poza obiektem to jesteśmy tam wyłącznie na swoją odpowiedzialność.
Przecież tak bywa,bo niekiedy uda się wyprosić późniejszy powrót. ;)
Awatar użytkownika
roxy
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 475
Na forum od: 24 sty 2014 23:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: roxy »

kropkaem pisze:
Do godziny 22, jeżeli cokolwiek Ci się stanie, np. na wspomnianym spacerze się połamiesz - czego oczywiście nikomu nie życzę, to Sanatorium jest tego świadome i bierze odpowiedzialność, ale jeśli po godzinie 22, trafisz na pogotowie, izbę przyjęć, to wtedy zaczynają się schody, bo opowiadając jak i gdzie to się stało, pierwsze pytanie będzie brzmiało: a co Pani robiła po godzinie 22 poza Sanatorium ? Za to akurat odpowiada pielęgniarka dyżurująca i Dyrektor Sanatorium. Pomyślałaś z tej strony??
A w jakim sensie sanatorium bierze za mnie odpowiedzialnośc jak mi się cos stanie na spacerze przed godziną 22? a poza tym po co mam opowiadac na izbie przyjęć o której godzinie i gdzie co mi się stało, może jeszcze w której alejce i na której ławce? a poza tym co obchodzi lekarza dyżurnego fakt mojego pobytu w sanatorium? mam swoje ubezpieczenie i z niego korzystam a nie z sanatoryjnego. Lekarz udziela mi pomocy a nie wypytuje o to gdzie z kim i w jakim celu?
Owszem, masz rację, że jeśli nie wróce na noc do sanatorium to będzie ono miało problem i tu włąśnie przechodzimy do sedna sprawy, gdyby nie niedzisiejsze i jak dla mnie deko pozbawione sensu ograniczenia godziny 22 to nie byłoby problemu, to samo może być jak będzie powrót o 18, 19, 20 czy też 23. Te zasady oczywiście mogą i chyba nawet powinny dotyczyć szpitali uzdrowiskowych ale nie zwykłych sanatoriów.
kropkaem
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 198
Na forum od: 18 wrz 2015 20:34
Oddział NFZ: Śląski

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: kropkaem »

roxy pisze:
kropkaem pisze:
Do godziny 22, jeżeli cokolwiek Ci się stanie, np. na wspomnianym spacerze się połamiesz - czego oczywiście nikomu nie życzę, to Sanatorium jest tego świadome i bierze odpowiedzialność, ale jeśli po godzinie 22, trafisz na pogotowie, izbę przyjęć, to wtedy zaczynają się schody, bo opowiadając jak i gdzie to się stało, pierwsze pytanie będzie brzmiało: a co Pani robiła po godzinie 22 poza Sanatorium ? Za to akurat odpowiada pielęgniarka dyżurująca i Dyrektor Sanatorium. Pomyślałaś z tej strony??
A w jakim sensie sanatorium bierze za mnie odpowiedzialnośc jak mi się cos stanie na spacerze przed godziną 22? a poza tym po co mam opowiadac na izbie przyjęć o której godzinie i gdzie co mi się stało, może jeszcze w której alejce i na której ławce? a poza tym co obchodzi lekarza dyżurnego fakt mojego pobytu w sanatorium? mam swoje ubezpieczenie i z niego korzystam a nie z sanatoryjnego. Lekarz udziela mi pomocy a nie wypytuje o to gdzie z kim i w jakim celu?
Owszem, masz rację, że jeśli nie wróce na noc do sanatorium to będzie ono miało problem i tu włąśnie przechodzimy do sedna sprawy, gdyby nie niedzisiejsze i jak dla mnie deko pozbawione sensu ograniczenia godziny 22 to nie byłoby problemu, to samo może być jak będzie powrót o 18, 19, 20 czy też 23. Te zasady oczywiście mogą i chyba nawet powinny dotyczyć szpitali uzdrowiskowych ale nie zwykłych sanatoriów.
Oj, doczepiłaś się szczegółów, a argumentów Ci brak..
Podałam tylko przykład pogotowia, czy izby przyjęć.
A idąc dalej, to wiedz, że istnieją pewne procedury przy przyjęciu w/w placówkach. Jest przeprowadzany wywiad medyczny, który jest integralną częścią postępowania z każdym pacjentem, czy poszkodowanym. a tam padają pytania m.in.: co dolega, jakie były okoliczności zdarzenia itp. Adres zamieszkania jest inny, więc też czasami są dodatkowe pytania.
Podam drugi przykład: zostałaś napadnięta i pobita w parku, bo czasy mamy, jakie mamy, wtedy oprócz wizyty na pogotowiu czy izbie przyjęć, jest również policja, i również przeprowadza wywiad/zeznanie, a wtedy będziesz musiała powiedzieć dokładnie, gdzie, w której alejce, na której ławce, o której godzinie itp.

Dla mnie jak najbardziej ma sens to, że jest wyznaczona ta godzina 22 i wymaga się pobytu kuracjusza w sanatorium, czy szpitalu uzdrowiskowym.
Każdy kuracjusz robi to, co uznaje za słuszne. Jeżeli łamie regulamin, który z jakiś powodów chyba powstał, a nie dla samego widzi mi się, to niech potem nie płacze i nie ma pretensji do Sanatorium, Lekarzy, NFZ, ZUSu, że coś mu się stało podczas pobytu w placówce.
Każdy ma swój rozum.
Ja tylko przedstawiłam swoje zdanie.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21265
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: Felice »

Jeżeli łamie regulamin, który z jakiś powodów chyba powstał
Ok,ale pokaż mi choć jeden regulamin pobytu sanatoryjnego gdzie jednoznacznie napisane jest,że masz obowiązek bycia w pokoju o 22 ? Wszędzie jest tylko o obowiązującej ciszy nocnej.
W kwestii wypadku,koleżanka w czasie turnusu złamała sobie rękę...po 22.Nikogo nic nie obchodziło gdzie i jak to się stało.Wezwano karetkę pogotowia,zawieziono na dyżur ortopedyczny,założono gips i następnego dnia lekarz zdecydował,czy chce przerwać pobyt,czy zostać.W sanatoriach,które nie mają pobytów szpitalnych,czy ZUS-owskich nie musi być nawet lekarza na dyżurze.Pobyty sanatoryjne są w jakiejś formie "wczasami".Jedziesz w ramach urlopu,finansując częściowo jedzenie i spanie,NFZ płaci za zabiegi tak samo jak na pobytach ambulatoryjnych..Nie wiem,czy wyjechałabym na jedyny wypoczynek po roku pracy na którym miałabym kolonijne zasady.
Pobyty szpitalne całkowicie finansowane są przez NFZ i tutaj można narzucać wymogi dotyczące wielu więcej spraw.
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6
Podziękował: 1 raz

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: medi »

:D :D :D Płacę =wymagam :twisted: :twisted: :twisted: A nas się traktuje jak zbędny balast ,a przecież z samych Niemców nie wyżyją :evil: :evil: :evil:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21265
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: Felice »

Medi to nawet nie chodzi o takie podejście - płacę wymagam.Ja generalnie nie mam potrzeby powrotów po 22,chyba że latem po upalnym dniu kiedy dopiero jest odpowiednia pora na spacer....ale też nie dam się ograniczyć jakimiś chorymi wymysłami dla przedszkolaków.
Gdyby przepis taki istniał,WSZYSTKIE sanatoria przestrzegałyby godziny policyjnej.A jak wiemy w większości nie ma jej.
kropkaem
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 198
Na forum od: 18 wrz 2015 20:34
Oddział NFZ: Śląski

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: kropkaem »

Felice pisze:
Jeżeli łamie regulamin, który z jakiś powodów chyba powstał
Ok,ale pokaż mi choć jeden regulamin pobytu sanatoryjnego gdzie jednoznacznie napisane jest,że masz obowiązek bycia w pokoju o 22 ? Wszędzie jest tylko o obowiązującej ciszy nocnej.
W kwestii wypadku,koleżanka w czasie turnusu złamała sobie rękę...po 22.Nikogo nic nie obchodziło gdzie i jak to się stało.Wezwano karetkę pogotowia,zawieziono na dyżur ortopedyczny,założono gips i następnego dnia lekarz zdecydował,czy chce przerwać pobyt,czy zostać.W sanatoriach,które nie mają pobytów szpitalnych,czy ZUS-owskich nie musi być nawet lekarza na dyżurze.Pobyty sanatoryjne są w jakiejś formie "wczasami".Jedziesz w ramach urlopu,finansując częściowo jedzenie i spanie,NFZ płaci za zabiegi tak samo jak na pobytach ambulatoryjnych..Nie wiem,czy wyjechałabym na jedyny wypoczynek po roku pracy na którym miałabym kolonijne zasady.
Pobyty szpitalne całkowicie finansowane są przez NFZ i tutaj można narzucać wymogi dotyczące wielu więcej spraw.

Ok, mówisz i masz:
http://www.uzdrowisko.kolobrzeg.pl/nasz ... obrzeg-s-a

"Od godziny 22:00 do 6:00 w sanatoriach i szpitalach obowiązuje cisza nocna, samowolne opuszczenie obiektu przez kuracjusza z NFZ jest zabronione. W wyjątkowych sytuacjach może to nastąpić za zgodą lekarza dyżurującego"

Jeśli nie chcesz mieć kolonijnych zasad, to jedz prywatnie do Sanatorium i mozesz wybrać sobie takie uzdrowisko, gdzie w regulaminie nie ma określonej, przymusowej godziny bycia w pokoju i hulaj dusza, bo zawsze możesz powołać się na tenże regulamin, że przecież nie ma żadnego zapisku odnośnie przebywania w pokoju o wyznaczonej godzinie.
I myślę, że nie chodzi tutaj nawet o sam zapis w regulaminie odnośnie godziny "policyjnej" - tylko tak jak napisałam, każdy ma swój rozum...
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21265
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Sanatorium ze skierowaniem a godzina 22

Post autor: Felice »

Ale dlaczego mnie atakujesz?
Zgodnie z tym co piszesz pobyt komercyjny w sanatorium też nie daje gwarancji możliwości powrotów po 22....regulamin jest dla wszystkich ;)
Ja swój rozum mam i parę postów wcześniej pisałam o zgłaszaniu ewentualnego późniejszego powrotu.Tego wymaga kultura i rozsadek.
Zablokowany