Witam kochani! Tak jak wcześniej obiecałam,że po powrocie napiszę jakie odniosłam wrażenia z pobytu w Podhalu i to czynię. Połczyn to bardzo ładna malownicza miejscowość( latem i jesienią -przepiękna) jest gdzie spacerować i upajać pieknymi widokami parku ze śliczymi fontannami i nasadzeniami (chociaż byłam zimą to i tak było urokliwie).

Samo Podhale ma to coś w sobie:rodzinna atmosfera,zabiegi na wysokim poziomie-rehabilitanci p.Dawid i p.Agata bardzo sympatyczni zawsze uśmiechnięci podchodzący z sercem do kuracjuszy.

Na szczególne uznanie zasługuje Pani Agnieszka wykonująca(tampony borowinowe).

Panie pielęgniarki,które pełniły dyżur również były miłe i rzeczowe. Mój pobyt przypadł tak, iż spędzałam tam święta Bożego Narodzenia i w dniu Wigilii panował piękny świąteczny nastrój. Wieczerza została przygotowana bardzo starannie,potrawy były bardzo smaczne w odpowiedniej ilości (12 potraw)kilka gatunków ciasta ze śliczną dekoracją Snieżnobiałe obrusy,kolorowe serwety i piękne świeczniki z kolorowymi ozdobnymi świecami

W pozostałe dni menu troche monotonne i nie zawsze wyglądające apetycznie,ale głodny chyba nikt nie chodził. Co jeszcze przykuło moją uwagę to wieczorki w mieszczącej się tam kawiarni. Dużo osób z Podhala,oraz innych pobliskich sanatoriów tam się spotykało. Grajacy tam panowie dostosowywali repertuar do panujacej atmosfery co za tym idzie było bardzo wesoło (pod przysłowiową nóżkę).

Podsumowujac mój pobyt mogę z czystym sumieniem stwierdzić,że z miłą chęcią powtórzyłabym ten pobyt na tak wzorową rehabilitację. Zastanowię się czy nie pojadę tam prywatnie (zwłaszcza na zabiegi borowinowe). POLECAM.
