Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: Felice »

W Ciechocinku przez kilka pierwszych dni mieszkałam w dwójce,na szczęście dużej,wygodnej....ale dwójce.Współlokatorka była super,czyściutka,nie paląca,miła.Była z Torunia i czas głównie spędzała z rodziną,bo codziennie ktoś u niej był.
Ale jednak te noce....ja buszuję do 2-3 taki mam organizm i zmuszanie się do uśnięcia o 23 to była katorga.Na szczęście te 4 dni we wszystkim się zgadzałyśmy,rozstanie było w przyjaznej atmosferze.Potem jej tylko współczułam bo dostała osobę z komercji podkreślającą na każdym kroku,ze ona tam za pieniądze jest ;)
kropkaem
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 198
Na forum od: 18 wrz 2015 20:34
Oddział NFZ: Śląski

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: kropkaem »

Żądna jedynki, zadzwoniłam dziś do Hutnika, do Szczawnicy, gdzie za niedługo przyjdzie mi się rehabilitować ;)
Załamka...
Hutnik, dysponuje 4 jedynkami, na 90 osób- ZUSowców.
Nie ma możliwości wcześniejszej rezerwacji.
Przyjazd dzień wcześniej ( na koszt prywatny) też nie gwarantuje otrzymania pokoju jednoosobowego.
Turnus który kończy się w ewentualny przed dzień przyjazdu, jest maksymalnie obłożony, więc dopiero w godzinach popołudniowych coś się zwolni..
Nawet, jeśli pojawiłabym się tam rano, może być tak, że więcej osób chcących jedynkę tak zrobi i ... loteria.
A więc pytam, czy to ma sens?
Oddałabym wszystko za jedynkę, nawet płacąc trzykrotność dobowego pobytu, ale za jakie grzechy?

Do rozważenia jest jeszcze studio 2+1 i tam zajęcie tego osobnego pokoju.
Warto? Jak myślicie?
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: Felice »

Jedynkę w studio tak.Co prawda do łazienki trzy osoby,ale zamykasz się i jesteś u siebie.W Świnoujściu tak miałam i nie narzekałam.Po tygodniu mojego pobytu zmieniły się osoby w dwójce i było zarąbiście.Kawka poranna u nich,bo więcej miejsca i wieczorne pogaduchy też.
kropkaem
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 198
Na forum od: 18 wrz 2015 20:34
Oddział NFZ: Śląski

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: kropkaem »

Felice pisze:Jedynkę w studio tak.Co prawda do łazienki trzy osoby,ale zamykasz się i jesteś u siebie.W Świnoujściu tak miałam i nie narzekałam.Po tygodniu mojego pobytu zmieniły się osoby w dwójce i było zarąbiście.Kawka poranna u nich,bo więcej miejsca i wieczorne pogaduchy też.
Felice :kwiat:
Przekonałaś mnie, a raczej utwierdziłaś w tym, co mi krąży po głowie...
To jest jakieś wyjście..
Zamykam drzwi i baju, mam swój świat.
Najgorsze jest to, że oni - czytaj sanatorium - nie dają gwarancji przydziału, wypadałoby jechać wczaśniej i zawalczyć, poprzepychać się...aby tylko zapewnić sobie trzytygodniowy spokój a co za tym idzie, dobre samopoczucie.
Takie realia..
Bądz tu o człowieku zdrowy ;)
MaryKate
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 638
Na forum od: 03 gru 2014 13:40
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 21 razy
Podziękowano: 9 razy

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: MaryKate »

adamadi pisze:A ktoś spotkał się z 4 lub 5 :?: :?:
To dopiero byłoby wyzwanie :)
Tak są czwórki w Janie - Kazimierzu w Dusznikach co prawda metrażowo duże nie umiem ocenic w m2 . Byłam w takiej na poszpitalnym , jak w recepcji mi powiedzieli że do 4 mam iść to myślałam że walizke wezme i do domu wróce . Nie pomogły żadne argumenty Ze jak ktoś chrapał będzie to 3 tygodnie nocy nieprzespanych , paleniu papierosów bo ja nie pale a w poprzednim sanatorium miałam taką choć w dwójce byłam i na zwrócenie uwagi żeby nie paliła w pokoju nic sobie z tego nie robila . Tak Że ja też jestem za jedynką .
kropkaem
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 198
Na forum od: 18 wrz 2015 20:34
Oddział NFZ: Śląski

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: kropkaem »

gumisia pisze:
adamadi pisze:A ktoś spotkał się z 4 lub 5 :?: :?:
To dopiero byłoby wyzwanie :)
Tak są czwórki w Janie - Kazimierzu w Dusznikach co prawda metrażowo duże nie umiem ocenic w m2 . Byłam w takiej na poszpitalnym , jak w recepcji mi powiedzieli że do 4 mam iść to myślałam że walizke wezme i do domu wróce . Nie pomogły żadne argumenty Ze jak ktoś chrapał będzie to 3 tygodnie nocy nieprzespanych , paleniu papierosów bo ja nie pale a w poprzednim sanatorium miałam taką choć w dwójce byłam i na zwrócenie uwagi żeby nie paliła w pokoju nic sobie z tego nie robila . Tak Że ja też jestem za jedynką .
Doskonale Cię rozumiem gumisia, jakbym usłyszała "wyrok" czwórka, to chyba bym zemdlała ;)
Kwestia palenia papierosów, to też wiele zależy od osoby, od kultury.
Ja, paląca, nie wyobrażam sobie palenia w pokoju, i nawet nie dlatego, że współlokatorka jest niepaląca, ale ja tam przebywam, ja tam śpię i też nie chcę czuć zapachu dymu papierosowego.
Palę tam, gdzie nikomu nie zatruwam powietrza, nawet w domu.

Jedynkę chcę, bo wiem, że wtedy naprawdę odpocznę i da mi to pełen relaks..
forumowicz

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: forumowicz »

Oczywiście ,że jedynka jeżeli jest taka możliwość :D i nikt minie nie przekona .że nudno, pusto i nie wiadomo co jeszcze.Osoba towarzyska zawsze skupi wokół siebie ciekawe , wesołe osoby i oczywiście wolność Tomku w swoim domku pod każdym względem :P
Awatar użytkownika
maria123
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1598
Na forum od: 04 lis 2013 21:03
Oddział NFZ: Lubelski

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: maria123 »

Nigdy nie miałam jedynki, tak że nie wiem. Byłam w pokoju 4 osobowym, zgadzałyśmy się, wieczorami długo rozawiałyśmy nawet do 2 godz w nocy, było super :shock: Tak było w Ciechocinku. Natomiast ostatnio byłam w pokoju 2 osobowym z nałogową palaczką, nawet w nocy potrafiła napalić w łazience, oprócz tego miała swoje humory :shock: Do pokoju wracałam tylko wieczorami wyspać się, pozostały czas spędzałam na baletach, aby nie wąchać smrodu. ;) Jakoś wytrzymałam do końca. Zastanawiam się czy to wart było. Jak widać dużo zależy na kogo się trafi w pokoju, jedna osoba może posuć wyjażd. :shock:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21261
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: Felice »

No niestety,palacz jest jedną z gorszych rzeczy,która może się przytrafić.Nawet jak sam nie ma świadomości,że śmierdzą jego rzeczy to one niestety przesiąknięte są dymem.
Szanuję wybory i nic przeciw palaczom nie mam,ale mieszkać w jednym pokoju nie chciałabym.
ewiko
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2465
Na forum od: 10 lut 2013 07:07
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 8
Podziękowano: 1 raz

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: ewiko »

Otóż to, smród papierosowy to mój WRÓG nr 1. Absolutnie nie pozwoliłabym na zapalenie papierosa w pomieszczeniu w którym przebywam. Nie toleruję i trudno, albo zostanie to zaakceptowane, albo zmiana lokalu... Dziś osoby kulturalne nie ośmielą się na zapalenie w obecności osób niepalących. Koniec ....kropka.... W każdym razie aby nie narażać się na tego rodzaju nieprzyjemności, zdecydowanie opowiadam się za pokojem jednoosobowym..
ODPOWIEDZ