darek pisze:Moda temat rzeka ,zresztą temat jak ubrać się czy wyjść na dancing w sanatorium już napisaliśmy kilka postów .
Ważnym jak nie najważniejszym pozostają buty.
Tak buty niestety nie umiemy dobrać obuwia do pory czy miejsca, znane są nam przypadki ,że w tym samym obuwiu "delikwent" jest na śniadaniu ,pojawia się na zabiegach idzie na plaże czy popołudniowy spacer w nieodłącznych KUBOTACH- plastykowych klapach ,nie daj boże pojawi się jeszcze na dancingu.
Bywając niejednokrotnie zastanawiam się czy jest problem zakup za 3-4 złote nasączonej gąbki do butów -dostępne w każdym sklepie obuwniczym są kolorowe jak i bezbarwne.
To samo ma się z obuwiem na dancingi pomijam już Pana w białych skarpetach i sandałach wszak chyba każdy jadący ma pełne buty ( niech są to nawet buty sportowe typ -adidas ) wszak i tak Panowie w dużym % preferują spodnie jeansowe plus ew koszula czy koszulka polo -BROŃ BOŻE -Tschirt
Taaaa...
Zaś nie ogarniam..
Co z tego, że mężczyzna ubierze się w garnitur i fajne butki, krawatkę i "obleje" się boskimi perfumami...
Skoro w tańcu i zabawie okaże się sztucznym kołkiem
Wolałabym żeby przyszdł w szorach, klapkach, dresie itp. a umiał się ruszać i dobrze bawić
Nie oceniam ubioru, cenię dobrą zabawę i osobowość. Czy to w klapkach, czy nawet na boso.
Grunt to pełen luz, dobre samopoczucie i swoboda.
A cała reszta, to...czasami sztuczny dodatek, bo tak przecież wypada.
Więcej luzu...