Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
basiat
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 11042
Na forum od: 27 kwie 2014 17:00
Oddział NFZ: Podlaski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: basiat »

Od pierwszego sanatorium miałam zawsze dwójkę....Tak się składało. Całe szczęście, że za każdym razem trafiałam na wspaniałe koleżanki, z którymi do dziś dnia utrzymuję kontakty. Ostatnio jednak udało mi się zdobyć jedynkę. wprawdzie w studio, ale przecież jedynka. Niestety moimi współlokatorami było małżeństwo.... Mówię niestety, bo przy moim otwartym i przyjaznym usposobieniu nie zawarliśmy praktycznie żadnej znajomości. Pan wprawdzie próbował, ale żona skutecznie wybijała mu to z głowy :lol: :lol: W korytarzu do wspólnej łazienki wręcz unikała spotkania ze mną. Dziwna osoba. Podobnie zachowywała się przy 6- osobowym stoliku w jadalni......Bywa i tak. Oczywiście nie przeszkadzało mi to. Miałam wielu znajomych, a przy tym luzik i miejsce tylko dla mnie. :D :D :D Było cudownie.
Tylko jedynka!!
Awatar użytkownika
Adela
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8986
Na forum od: 12 lip 2014 15:10
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: Adela »

Basiat ;) czasem lepiej nie poznawać bliżej :lol: :lol: :lol:
kropkaem
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 198
Na forum od: 18 wrz 2015 20:34
Oddział NFZ: Śląski

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: kropkaem »

basiat pisze:Od pierwszego sanatorium miałam zawsze dwójkę....Tak się składało. Całe szczęście, że za każdym razem trafiałam na wspaniałe koleżanki, z którymi do dziś dnia utrzymuję kontakty. Ostatnio jednak udało mi się zdobyć jedynkę. wprawdzie w studio, ale przecież jedynka. Niestety moimi współlokatorami było małżeństwo.... Mówię niestety, bo przy moim otwartym i przyjaznym usposobieniu nie zawarliśmy praktycznie żadnej znajomości. Pan wprawdzie próbował, ale żona skutecznie wybijała mu to z głowy :lol: :lol: W korytarzu do wspólnej łazienki wręcz unikała spotkania ze mną. Dziwna osoba. Podobnie zachowywała się przy 6- osobowym stoliku w jadalni......Bywa i tak. Oczywiście nie przeszkadzało mi to. Miałam wielu znajomych, a przy tym luzik i miejsce tylko dla mnie. :D :D :D Było cudownie.
Tylko jedynka!!
Szczerze, jakbym miała dostać w studio jedynkę, ale z małżeństwem, to już chyba wolałabym w dwójce być.
Bo cóż to za swoboda i luz, gdzie nie mogłabym paradować sobie np.w bieliznie, idąc z łazienki, tylko szczelnie okrywając się, bo czułabym się leciutko skrępowana, a przecież nie o to chodzi. Cóż to w ogóle za pomysł, aby wrzucać małżeństwo do studia i łączyć z jakąś obcą osobą..

Ja chcę jedynkę :oops: :D :D
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: Felice »

Pierwszy raz spotkałam się,żeby małżeństwo było w studio.Kiedyś nawet jadąc z moja przyjaciółką poprosiliśmy o taki układ i nie wyrażono nam zgody bo w razie kontroli byłaby wpadka.Widocznie jakiś przepis to określa.Wiem,ze łazienki koedukacyjne (a w tym wypadku była) są niedopuszczalne.
Awatar użytkownika
Adela
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8986
Na forum od: 12 lip 2014 15:10
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: Adela »

E tam przesadzacie ;)
Byłam w takiej sytuacji,trzy osoby w jedynkach i jedna wspólna łazienka na korytarzu.Miałam do wyboru to albo 2 lub 3.Pomyslałam sobie,że ile też czasu spędza się w łazience? a pokój i spokój :lol: był mój :lol: :lol:
Mimo to bardzo się tej sytuacji obawiałam,ale cała nasza trójka /dwie panie i pan / była zadowolona.Nie przeszkadzaliśmy sobie,a po pewnym czasie polubiliśmy się i wpadaliśmy do siebie na kawę czy inne smakołyki i pogaduchy. :)
Awatar użytkownika
danusia57
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2305
Na forum od: 10 mar 2012 13:10
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: danusia57 »

W Sanvicie,byłam w studio 2+1,mieszkałam z bardzo sympatycznym i kulturalnym starszym małżeństwem z Wrocławia :kwiat:,piliśmy codzienną południową kawkę,nigdy nie było między nami nieporozumień co do łazienki itp.
Miło wspominam ten czas :D :D
Awatar użytkownika
Adela
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8986
Na forum od: 12 lip 2014 15:10
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: Adela »

Widocznie nie wszystkie sanatoria boją się kontroli ;) na moje szczęście :lol:
Awatar użytkownika
danusia57
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 2305
Na forum od: 10 mar 2012 13:10
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 8

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: danusia57 »

adela :D masz ładny awatar,to jest zielona dżdżownica :?: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Adela
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8986
Na forum od: 12 lip 2014 15:10
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 9

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: Adela »

Dzięki :kwiat: tak :) :lol: :lol:
kropkaem
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 198
Na forum od: 18 wrz 2015 20:34
Oddział NFZ: Śląski

Re: Tak się zastanawiam...jedynka czy dwójka, trójka

Post autor: kropkaem »

adela pisze:E tam przesadzacie ;)
Byłam w takiej sytuacji,trzy osoby w jedynkach i jedna wspólna łazienka na korytarzu.Miałam do wyboru to albo 2 lub 3.Pomyslałam sobie,że ile też czasu spędza się w łazience? a pokój i spokój :lol: był mój :lol: :lol:
Mimo to bardzo się tej sytuacji obawiałam,ale cała nasza trójka /dwie panie i pan / była zadowolona.Nie przeszkadzaliśmy sobie,a po pewnym czasie polubiliśmy się i wpadaliśmy do siebie na kawę czy inne smakołyki i pogaduchy. :)
Adela :kwiat:
Nie chodzi mi o to, ile czasu spędzam w łazience, tylko o sam komfort korzystania i poczucia swobody, luzu.
Nie chcę dzielić łazienki z mężczyzną.
Trzy jedynki, trzy Panie i wspólna łazienka, owszem jest do przyjęcia, ale i z tym różnie bywa...
Nigdy nie wiadomo, na jaką osobę/osoby się trafi.
Dla przykładu, w szpitalu - np. w Cieszynie, są sale trzy osobowe, ale łazienka wspólna na dwie sale, co daje już sześć osób korzystających.
I to również jest koszmar.
Bo.. nie raz była potrzebna pomoc Pani salowej, do przyprowadzenia jej do porządku, bo nie szło skorzystać np. z prysznica. Fuuuj...
A każda mówiła - " to nie ja".
Nie jadę do sanatorium, żebym musiała męczyć się 24 dni, z takiego - może dla kogoś błahego - ale dla mnie, jakże ważnego problemu.
Przywiązuję dużą wagę do higieny i czystości.
Mam odpocząć, zrelaksować, zrehabilitować, to tylko w godnych warunkach.
A tak naprawdę, wiele zależy od Pań recepcjonistek, od ich organizacji, zrozumienia pewnych zasad, wyczucia dobrego smaku w przydzielaniu pokoi.
Ot.. moje zdanie ;)
ODPOWIEDZ