Choroba alkoholowa
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Choroba alkoholowa
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Choroba alkoholowa i inne podpadające...
Miałam nadzieję, że w dziale na każdy temat tematy są bezpieczne przed zamknięciem .Nikt nikogo nie obraził tutaj ,treści pornograficznych też nie ma ...wiem ,wiem temat może być zamknięty bo ....możeadministrator pisze:[
Proszę o powrót na właściwe tory dyskusji - na temat - bym znów nie musiał zamykać wątku.
Pozdrawiam
-
forumowicz
Re: Choroba alkoholowa
Medi ogromny szacunek za Twój upór w podtrzymaniu tego tematu
Zastanawiam się dlaczego jest taki drażniący i co jakiś czas zamykany ,Medi przeniosła go w tzw bezpieczne miejsce ,a jednak do k0ońca nie wiemy czy się utrzyma ,a przecież cała dyskusja mieści się w temacie ,a to że dochodzi do spornych głosów jest chyba czymś normalnym jak i wiele innych tematów gdzie każdy może mieć swoje zdanie.
Jak już wcześniej wspomniałem jestem alkoholikiem który nie pije od ponad 20 lat ale to akurat jest teraz najmniej ważne .
Zauważyłem że doszło do porównań akurat tej choroby do innych często dużo gorszych i cięższych.
Zastanawiano się tutaj co jest przyczyną uzależnienia ,czy to słabość charakteru ,brak miłości ,akceptacji czy wiele innych powodów .
Na ten moment nie opowiem dużo więcej o sobie choć już częściowo to zrobiłem w poprzednim wątku i nie dlatego że się tego wstydzę ale dlatego że potrafi się to obrócić przeciwko mnie a to akurat niczym przyjemnym nie jest.
Zadam pytanie -czy będąc wśród dużej liczby osób powiedzmy w jakimś dużym pubie każdy z uśmiechem wychylający kolejne piwo lub drinka jest potencjalnym alkoholikiem ?
Czemu ja będąc wśród takiego grona musiałem się uzależnić.Przecież moglem jak wielu innych iść czasem z kolegami i popić nawet do bólu ,mieć na drugi dzień kaca ale otrzeć pysk i żyć spokojnie dalej .Ja się nie prosiłem o uzależnienie ,nieraz -teraz już tak nie myślę bo to nic dobrego -wcześniej zazdrościłem innym że mogą bezkarnie wypić jakiś alkohol często przecież o doskonałym smaku ,bawić się lekko tym alkoholem pobudzeni.
Czy alkoholik wie w którym momencie przekracza tą bezpieczna barierę ,raczej nie bo na pewno wtedy byłaby większa szansa na odejście od nałogu.
Gdy picie osiąga jakiś krytyczny stan często jest już za póżno a do tego dochodzi często idiotyczny wstyd ludzi z nami żyjącymi którzy wolą aby było tak dalej niż wysłanie mnie na leczenie ,bo właśnie dopiero wtedy zaczyna dochodzić do tego że inni zaczynają patrzeć na mnie z odrazą .Przykre ale tak jest w większości przypadków.
Wstyd za to że się leczę jest większy niż podczas długoletniego picia.
I to jest podstawą współuzależnienia naszych bliskich ,to na prawdę bardzo smutne ale jakże prawdziwe .
A czy myślicie że będąc człowiekiem nie pijącym jest lżej ,nie ,doświadcza się drwin ,jestem zawsze jakiś trędowaty ,odsuwany od towarzystwa ,jak myślicie czy to przyjemne uczucie?
Ale pomimo tego że tak często jest nie zamieniłbym aktualnego życia na tamto pijane ,to co odzyskałem jest dla mnie zbyt cenne a szacunek tych niewielu to wielka nagroda .
Nie chciałbym aby dotknęła mnie jakaś inna poważna choroba i współczuję każdemu kogo ona dotyka ale także nie życzę nikomu aby musiał przechodzić piekło pijaństwa ,widzieć strach ,nienawiść i ogromny smutek w oczach tych którzy ze mną żyją.
Nie czuję się gorszym czy podlejszym człowiekiem ,pragnę żyć spokojnie w szacunku i pomimo tylu lat ciągle sobie na to zapracowuję bo to dla mnie bardzo ważne.
Nie zapominam kim jestem i nie staram się chełpić z powodu tego że w porę się ocknąłem oczywiście nie sam ale z pomocą wielu takich jak ja ,rodziny i zawsze przeze mnie docenianych ludzi którzy swoją pracę poświęcają dla takich jak ja ,chylę przed nimi czoła i jestem ogromnie im wdzięczny za okazaną pomoc.
Pozdrawiam
Re: Choroba alkoholowa
Janusz63,janusz63 pisze: Nie zapominam kim jestem i nie staram się chełpić z powodu tego że w porę się ocknąłem oczywiście nie sam ale z pomocą wielu takich jak ja ,rodziny i zawsze przeze mnie docenianych ludzi którzy swoją pracę poświęcają dla takich jak ja ,chylę przed nimi czoła i jestem ogromnie im wdzięczny za okazaną pomoc.
Pozdrawiam
Wielki szacunek za to, że Ci się udało, że miałeś w sobie na tyle siły i chęci, aby przezwyciężyć nałóg.
Zapewne zapracowało na to wiele osób, ale gdybyś sam nie chciał i w porę się nie ocknął, to wiesz...
Owszem, piętno alkoholika będzie się ciągło za Tobą do końca życia, ale najważniejsze jest to, że Ci się udało, że budujesz siebie na nowo, że zrozumiałeś, podniosłeś się, ogromny podziw i naprawdę szczere gratulacje !!! Brawo !
-
forumowicz
Re: Choroba alkoholowa
W odpowiednim czasie otrzymałem szansę z której skorzystałem i co mnie dzisiaj bardzo raduje .
Nie bez bólu i jeszcze raz powtórzę z ogromną pomocą wielu ludzi ,to im się należy ogromny szacunek za mnie i innych ,dzięki czemu możemy brać z życia to co piękne ,wartościowe i cenne.
Zawsze warto przyjąć wyciągniętą dłoń w każdej dziedzinie życia ,choć czasem odwracamy się plecami a drugi raz może jej już nie być.
Powodzenia dla wszystkich w trudach codziennego życia
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Choroba alkoholowa
Re: Choroba alkoholowa
Janusz63,janusz63 pisze:Dziękuję za miłe słowo![]()
W odpowiednim czasie otrzymałem szansę z której skorzystałem i co mnie dzisiaj bardzo raduje .
Nie bez bólu i jeszcze raz powtórzę z ogromną pomocą wielu ludzi ,to im się należy ogromny szacunek za mnie i innych ,dzięki czemu możemy brać z życia to co piękne ,wartościowe i cenne.![]()
Zawsze warto przyjąć wyciągniętą dłoń w każdej dziedzinie życia ,choć czasem odwracamy się plecami a drugi raz może jej już nie być.
Powodzenia dla wszystkich w trudach codziennego życia
W odpowiednim czasie doszło do Ciebie opamiętanie, otrząsnąłeś się, szacunek za to, że to dostrzegłeś i zobaczyłeś te pomocne dłonie, że chciałeś odbić się od dna, bo...to nie lada wyczyn, mało który alkoholik jest w stanie to ogarnąć/zrozumieć, aby dać sobie pomóc... Gratuluję, jesteś przykładem dla innych, że jednak można...
- Felice
- Przyjaciel forum

- Posty: 21263
- Na forum od: 09 sty 2011 10:42
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 109 razy
Re: Choroba alkoholowa
Janusz jakże ważne jest spotkanie w trudnych chwilach ludzi,którzy znają istotę problemu,a znając wiedzą jak pomagać.Nie bez bólu i jeszcze raz powtórzę z ogromną pomocą wielu ludzi ,to im się należy ogromny szacunek za mnie i innych


