Mogą (i przebywają) w jelitach, krwi, sercu, mózgu..
Wiele objawów chorobowych nie jest nawet kojarzonych z obecnością pasożytów.
Jak się chronicie przed pasożytami (oczywiście pomijając konieczna higienę)? Czy w ogóle da się ochronić w 100%? Czy tylko wystarczy duża odporność organizmu?
Czy rozmaite czosnki, czystki, oleje, fenkuły, dadzą sobie radę z tymi nieproszonymi gośćmi?
Niektórzy twierdzą, że całkowicie bez pasożytów człowiek nie mógłby żyć na tej planecie. Jednak świadomość dzielenia ciała z robalami jest mało miła.


