Witam przyszłych kuracjuszy. Ja właśnie kończę turnus w Krynicy Zdrój sanat.BESKID ul. Piękna 17. Dla mnie porazka. Był to mój pierwszy pobyt w sanatorium i wrażenia mam takie sobie. Baza zabiegowa podstawowa, taka jak w każdym szpitalu

: basenu brak, borowina i owszem jest ale chyba tylko dla wybranych(miało może kilka osób), kriokomory brak czyli nie ma nic co powinno różnić sanatorium od zwykłego oddz. rehabilitacji. My po przyjeździe mieliśmy tak zimno w pokojach, że nie było mowy o chodzeniu w jednej bluzce dopiero po wielu interwencjach było ok. Pokoje odbiegają od tego co pokazane jest w internecie ale ogólnie mogą być. Personel miły, sympatyczny jedynie właścicielowi nie zależy chyba na tym, żeby zachęcić ludzi do przyjeżdzania do BESKIDU. Może istotny dla jednych a dla innych nie brak kawiarni tzn. jest taka niby kawiarnia( cztery stoły i bufet) ale otwarta była tylko JEDEN RAZ

i wtedy też był jedyny wieczorek taneczny.Może był i post przed świętami chociaż po świętach nic się nie zmieniło, ale napewno wiele osób skorzystałoby z takiego neutralnego miejsca na kawę. Będąc tam można odnieść wrażenie, że się cofnęło w czasie. Przykro mi, że nie są to informacje pocieszające ale takie są moje wrażenia a także innych osób, które były w innych sanatoriach. Zastanawiam jak ZUS godzi się płacić tak duże pieniądze za pobyt w sanatorium o tak niskim standardzie. Pozdrawiam i życzę przyjemniejszego pobytu.