PUSTKOWO 11 MAJ 2016
- Piniu
- Super Kuracjusz

- Posty: 201
- Na forum od: 09 maja 2013 08:51
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
-
Danae
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 75
- Na forum od: 31 sty 2016 10:45
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
- Piniu
- Super Kuracjusz

- Posty: 201
- Na forum od: 09 maja 2013 08:51
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
- Załączniki
-
- Oceanarium.JPG (62.88 KiB) Przejrzano 560 razy
- Piniu
- Super Kuracjusz

- Posty: 201
- Na forum od: 09 maja 2013 08:51
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
- Załączniki
-
- Kołobrzeg.JPG (77.05 KiB) Przejrzano 557 razy
- Piniu
- Super Kuracjusz

- Posty: 201
- Na forum od: 09 maja 2013 08:51
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
- pechowa1dziewczyna
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 73
- Na forum od: 03 sie 2015 10:40
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
O,widzę wycieczki podobne. Lada dzień przed stołówką pojawią się handlarze różnym towarem,ale tylko "błyskotki" można było kupić płacąc kartą,reszta za gotówkę .
Aaa...i polecam lody z gorącymi wiśniami bądź malinami w Pobierowie:) (lepsze niż w Rewalu
Ryby dobre w Trzęsaczu były...
Nie wiem czemu ale mimo iż nad Zatoką mieszkam to tamte rejony strasznie mnie urzekły,tęsknię za spacerami plażą i szumem morza
- grazynamackowiak
- Przyjaciel forum

- Posty: 26487
- Na forum od: 11 maja 2014 19:33
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 31 razy
- Podziękowano: 31 razy
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
Informacja przytatna nastepnym wyjeżdzającycm
Pozdrawiam dalszego super kuracyjnego
-
Danae
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 75
- Na forum od: 31 sty 2016 10:45
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
pechowa1dziewczyna,pechowa1dziewczyna pisze:A Adasia "cwaniaczka" już namierzyliście ? A może do domu już pojechał hihihi.....
O,widzę wycieczki podobne. Lada dzień przed stołówką pojawią się handlarze różnym towarem,ale tylko "błyskotki" można było kupić płacąc kartą,reszta za gotówkę .
Aaa...i polecam lody z gorącymi wiśniami bądź malinami w Pobierowie:) (lepsze niż w Rewalu)
Ryby dobre w Trzęsaczu były...
Nie wiem czemu ale mimo iż nad Zatoką mieszkam to tamte rejony strasznie mnie urzekły,tęsknię za spacerami plażą i szumem morza
myślę, że znany nam z "kontrowersyjnych" wypowiedzi Adaś, odważny był tylko wtedy, gdy nie był "widoczny"
Niestety nie śledziłam Twoich wypowiedzi, ale z ostatniej wynika, że byłaś w Pustkowie. Napisz coś więcej albo nakieruj, jeśli już wcześniej coś pisałaś
Pozdrawiam
- pechowa1dziewczyna
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 73
- Na forum od: 03 sie 2015 10:40
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
Zaraz poszukam czegoś w poprzednich wpisach....
Ale służę pomocą w razie pytań
- pechowa1dziewczyna
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 73
- Na forum od: 03 sie 2015 10:40
- Oddział NFZ: Pomorski
- Staż sanatoryjny: 2
Re: PUSTKOWO 11 MAJ 2016
No więc...
Jeśli jedzie się na rehabilitację to ja jestem bardzo zadowolona. Bardzo mi pomogły zabiegi. Co prawda nie ma basenu ale kilka osób dojeżdżało na basen bo im lekarz zalecił. Ja byłam pod opieką ordynatora z czego też jestem zadowolona. Ogólnie nie narzekam. Wypoczęłam. Cieszę się,że to nie jakieś większe miasteczko. Nastawiłam się na spacery i wykorzystałam na maxa. Spacery brzegiem morza w każdej wolnej chwili. Szkoda,że tak szybko robiło się ciemno więc niedosyt mam szczególnie wtedy kiedy po zabiegach były zajęcia psychologiczne do kolacji.
Czy ludzie z ZUSu byli traktowani inaczej? Nie wiem bo w listopadzie byli tylko ludzie z ZUSu,ale jedna pani rehabilitantka była wyjątkowo zgryźliwa ("znowu się pan spóźnił","przepraszam miałem wazny telefon","pan tu przyjechał na rehabilitację a nie rozmawiać przez telefon" - no ja bym sobie nie pozwoliła)
Ogólnie personel przyjazny,panie na recepcji spoko,
Drażnił mnie trochę szwedzki stół na sniadaniu i kolacji bo ludzie sprawiali wrażenie jakby jedzenia nigdy nie widzieli,po trzy talerze zabierali i raz nawet chleba zabrakło a później ci co nabrali wyrzucali do odpadków.Na ogół śniadania i kolacje to samo,w drugim tygodniu zauwazyłam,ze jest szynka,której prędzej nie widziałam,bo zanim wystałam swoje w kolejce to juz zabrakło a tej nie dokładali. Za to mielonki pod dostatkiem kwadratowej,okrągłej,mniejszej i większej...,pasztetowej również. Obiady : jak w poniedziałek było coś to w każdy poniedziałek było to samo i tak do końca tygodnia,ale ryba była tylko raz ( w jakis piątek bo zakonnica ,która była na turnusie zwróciła uwage,że w piątek nie je się mięsa).
Imprez żadnych ,ale można umówić się z właścicielem lokalu "Robinson Crusoe" w Rewalu i on przywozi i odwozi kuracjuszy . O 22:00 jest cisza nocna i obchód lekarz i pielęgniarki,sprawdzają czy jest cisza i czy wszyscy są. Niestety po "imprezach" w Robinsonie zdarzały się wpadki i powrót do domu co bardziej agresywnych klientów. Pamiętajcie,że wyjazd skutkuje zwrotem kosztów turnusu i ewentualnego zasiłku pielegnacyjnego co wynosi od ok 5 do 12 tys złotych w zależności od tego ile kto zarabia.
Sa organizowane wycieczki do Świnoujścia ,Kołobrzegu czy do SPA w Niemczech,ale swój samochód przyda się bo znacznie taniej wycieczki wychodzą
Najbliższe miejscowości to Trzęsacz (tam jest "POLO" -zaopatrzenie alkoholowe
Co chcecie jeszcze wiedzieć,chętnie odpowiem
6
