Aspołeczne zachowania w sanatorium

Inne tematy okołosanatoryjne, nie mieszczące się w powyższych działach.
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13169
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: Atina »

Hm...egoista,burak,czajnik :roll: dla mnie czajnik fajne określenie ;)
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22170
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 259 razy
Podziękowano: 138 razy

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: GIENIA »

Przeczytałam wątek od początku :?
Zatem i ja opowiem pewną historię :) siedziało nas przy stoliku 6 osób . 5 osób kulturalnych , rozmowy pomiędzy kęsami o wszystkim i o niczym . i jedna pani wykraczająca bardzo poza zasady savoir vivru .
Nie dopuszczała nikogo do słowa , przekrzykiwała nas , opowiadając swoje problemy żołądkowo - jelitowe ze szczegółami , ale to jeszcze nie było najgorsze ;) robiła to mając pełną buzię :evil: . Drugiego dnia zdarzyło się , że jakieś elementy zawartości Jej buzi , dostały się na talerz pana siedzącego obok :shock: :shock:
Pan oczywiście ostro zareagował , otrzymał świeżą porcję , a ponieważ pani nie było gdzie przesadzić , otrzymała od szefowej kuchni , całkowity zakaz rozmowy przy stoliku .
Milczała . Było nam jednak nieco nieprzyjemnie , że tak Ją odizolowaliśmy , więc po uzgodnieniu , kolega , który był tego "sprawcą" , po kilku dniach , żartami powiedział , że zwalniamy Ją z milczenia , pod warunkiem , że będzie się odzywać z pustą buzia.
Pierwsze słowo , jakie wypowiedziała , było " przepraszam Staszku " kolega spytał , czemu dopiero teraz Go przeprasza , odpowiedziała " przecież miałam milczeć " ... wybuchnęliśmy wszyscy śmiechem :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Sloneczko
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 25183
Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 30 razy
Podziękowano: 34 razy

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: Sloneczko »

Atina pisze:Hm...egoista,burak,czajnik :roll: dla mnie czajnik fajne określenie ;)
Atina :kwiat: u nas na takich ;) tak właśnie mówią :D
forumowicz

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: forumowicz »

GIENIA pisze:Przeczytałam wątek od początku :?
Zatem i ja opowiem pewną historię :) siedziało nas przy stoliku 6 osób . 5 osób kulturalnych , rozmowy pomiędzy kęsami o wszystkim i o niczym . i jedna pani wykraczająca bardzo poza zasady savoir vivru .
Nie dopuszczała nikogo do słowa , przekrzykiwała nas , opowiadając swoje problemy żołądkowo - jelitowe ze szczegółami , ale to jeszcze nie było najgorsze ;) robiła to mając pełną buzię :evil: . Drugiego dnia zdarzyło się , że jakieś elementy zawartości Jej buzi , dostały się na talerz pana siedzącego obok :shock: :shock:
Pan oczywiście ostro zareagował , otrzymał świeżą porcję , a ponieważ pani nie było gdzie przesadzić , otrzymała od szefowej kuchni , całkowity zakaz rozmowy przy stoliku .
Milczała . Było nam jednak nieco nieprzyjemnie , że tak Ją odizolowaliśmy , więc po uzgodnieniu , kolega , który był tego "sprawcą" , po kilku dniach , żartami powiedział , że zwalniamy Ją z milczenia , pod warunkiem , że będzie się odzywać z pustą buzia.
Pierwsze słowo , jakie wypowiedziała , było " przepraszam Staszku " kolega spytał , czemu dopiero teraz Go przeprasza , odpowiedziała " przecież miałam milczeć " ... wybuchnęliśmy wszyscy śmiechem :lol: :lol:
:lol: :lol: :lol:
Witajcie nie mogę się śmiać bo podkleja mi się aparatura z ciałka ;) ,ale i tak mnie panie zapytały z czego tak się chichram :x :lol: :lol:
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22170
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 259 razy
Podziękowano: 138 razy

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: GIENIA »

To nie była złośliwa osoba ... po prostu , był to Jej pierwszy pobyt w " wielkim świecie " . Tak była przyzwyczajona w domu , tam wszyscy tak mówili , tam nikomu to nie przeszkadzało . Dało się póxniej odczuć , że zanim cos powiedziała - zastanowiła się . Była onieśmielona i skruszona .
Przy naszej pomocy , po 3 tygodniach , wróciła do domu sympatyczna , kulturalna osoba . :D
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22170
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 259 razy
Podziękowano: 138 razy

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: GIENIA »

Sloneczko pisze:
Atina pisze:Hm...egoista,burak,czajnik :roll: dla mnie czajnik fajne określenie ;)
Atina :kwiat: u nas na takich ;) tak właśnie mówią :D
Ja bym dodała .... dla kobiet - BULWA :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Celinka52
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1354
Na forum od: 08 maja 2016 14:26
Oddział NFZ: Lubelski
Staż sanatoryjny: 2

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: Celinka52 »

A może Taboret ? Bo u nas powiadają, że są ludzie i są Taborety właśnie. Tez na ,, T ,, ale juz nie jest słowem- kluczem, powodem do inwigilacji.
forumowicz

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: forumowicz »

Niedługo to przy słowie burak będzie głośne piiiiiiiiiiiiiiiiiii :roll:
forumowicz

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: forumowicz »

obawiam się, że to głosy wołających na puszczy :cry: Pewne osobniki są niereformowalne :? A już na pewno nie słyszeli o forum NS :mrgreen:
forumowicz

Re: Aspołeczne zachowania w sanatorium

Post autor: forumowicz »

popieram wniosek chętnego :kwiat: Szybka reakcja skróci nam czas irytacji na kuracji ;)
ODPOWIEDZ