Uważałem, że skoro było nie najgorzej gdy trzeba było chodzić na zabiegi na dół, a dzisiaj zabiegi są na miejscu to nic tylko polecać.
Jeżeli jest tam jednak również Dom Starców to zupełne nieporozumienie.
Rozumiem gdy łączy się działalność hotelową i sanatoryjną, ale z Domem Starców???
Co do Szczawna. Tadeuszu, wyraźnie zaznaczyłem: atrakcje Szczawna, a nie okolicy, a Ty piszesz:
Z tego co napisałeś wynika, że przy pobytach sanatoryjnych zaliczasz również dalsze wycieczki, a ja wręcz przeciwnie.Ja napisałem, że w Szczawnie jest gdzie spacerować bo jak zapewne wiesz są tam dwa ładne parki. Ten na obrzeżu którego znajduje się Zacisze i ten powyżej Domu Zdrojowego. Ponadto podczas pobytu w Szczawnie zaliczyliśmy oczywiście Książ i Palmiarnię, Krzeszów, Sokołowsko i kilkugodzinną trasę turystyczną przez góry do schroniska Andrzejówka, Skalne Miasto Adrszpach w Czechach, Wrocław, Srebrną Górę i oczywiście sklep firmowy Zakładów Cukierniczych w Świebodzicach.
Albo wybieram się na wycieczkę albo do sanatorium lub turnus rehabilitacyjny.
Jeżeli jestem w sanatorium to samochód na kołki, co jest do zobaczenia w pobliżu bez używania samochodu, bez wsiadania do autokaru to oczywiście "zaliczam".
W Szczawnie zależy w jakim terminie się jest w sanatorium. Jeżeli latem to oczywiście można sobie pochodzić po parkach o których wspomniałeś, ale parki jak to parki.
U siebie mam również całkiem atrakcyjny park, a właściwie to dwa. W Szczawnie można się jeszcze przejść do Słonecznej Polany (to taka polana przyklejona do tego Górnego Parku), do tej knajpki zrobionej z dawnej obory przy stadninie koni i wszystko.
Tak jak napisałem można to wszystko obejść w jedno popołudnie.
To co piszesz Tadeuszu o Wrocławiu, o Skalnym Mieście, o Świebodzicach, o Andrzejówce itd. to wszystko NIE JEST SZCZAWNO i chyba się zgodzisz.




