Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Narewka »

Mam pytanie.Moi znajomi, , małżeństwo z 50 letnim stażem, przyjeżdżają we wtorek do Kołobrzegu. Ponieważ dziś dowiedziałam się, że nie mają zagwarantowanego jednego pokoju, to on chce przywieźć żonę i zostawić, a sam z tego powodu, , że nie razem, , zrezygnować.Jak myslicie, jakie mogą być kosekwencje tego? Podpoeiedzcie coś, tak na cito, bo muszę im doradzić, a nie wiem co.
Pozdrawiam z nerwowego dziś Kołobrzegu.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

nie wolno rezygnować z leczenia sanatoryjnego...

Post autor: jacky6 »

Serio ?
Co prawda w prawie powielaczowym NFZ wydrukowano, że nie mają oni gwarantowania odrębnego pokoju dla małżeństw to jednak stało się to zwyczajem.
Co bym doradził ?
Tak jak ja bym postąpił. Po prostu przyjechalibyśmy razem i tak długo siedziałbym w recepcji aż ugięliby się. 8-)
Najprawdopodobniej rura by im zmiękła zanim zapadłby zmrok.
Tak na marginesie - łońskiego roku w sanatoryjnym baraku w Gołych Czałkowicach zakwaterowano małżeństwo w pokoju 3 łóżkowym (osobowym ?) - ale nikogo im nie dokwaterowano. :twisted:

:mrgreen: :ugeek:
forumowicz

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: forumowicz »

Jeszcze nie przebrzmiały echa kwaterowania małżeństw w dwójkach, a tu proszę samo życie.

Narewko, myślę , że powiedziałaś znajomym , że takie "obrażanie " się to żadne rozwiązanie , w praktyce jednak najpierw przyznają te dwójki małżeństwom , a później całej reszcie .
Myślę , że konsekwencją takiej rezygnacji w może być nawet obciążenie kosztami (przecież to nie wypadek losowy), a przy następnym wniosku mogą państwa odpowiednio zweryfikować .
To prawie jakbym zrezygnowała ponieważ nie dostałam jedynki :?
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Narewka »

Też się tego obawiam.tego obciążenia za pobyt.on się nie obraża, tylko musi mieć pomoc żony w pewnych sprawach.
Chcieli też dopłacić do trojki, podobno nie ma, bo obłożenie 100%.Mają 29 dwojek, a ma przyjechać 40 małżeństw, no i maja dlatego rozdzielać.
forumowicz

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: forumowicz »

To znaczy , że nie dopełniono pewnych formalności, jeśli małżonek wymaga opieki , to taka informacja powinna być już na etapie wniosku do sanatorium. Teraz to tylko takie rozwiązanie :wziąć zaświadczenie od lekarza , że pan bezwzględnie powinien mieć opiekę i przedstawić w sanatorium . Jest jeszcze poniedziałek do załatwienia kwitu, trzeba myśleć pozytywnie - znajdzie się rozwiązanie .
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

nie rezygnować z leczenia sanatoryjnego

Post autor: jacky6 »

Narewka pisze: Chcieli też dopłacić do trojki, podobno nie ma, bo obłożenie 100%.Mają 29 dwojek, a ma przyjechać 40 małżeństw, no i maja dlatego rozdzielać.
To NFZ nie wiedział kogo ( ile małżeństw ) tam kieruje ? :roll:
To zarząd sanatorium nie zareagował, jak dostał umowy - skierowania ? :roll:

Wszystko to rozgrywało się ponad kilka tygodni przed rozpoczęciem turnusu i można było jeszcze raz "przetasować" skierowania.

Doprawdy powiadam Wam bezmyślność, nieodpowiedzialność i bezkarność urzędnicza wchodzi na szczyty ...

:mrgreen: :ugeek:
Awatar użytkownika
Maria777
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 131
Na forum od: 08 lip 2014 17:38
Staż sanatoryjny: 2

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Maria777 »

Narewka pisze:Też się tego obawiam.tego obciążenia za pobyt.on się nie obraża, tylko musi mieć pomoc żony w pewnych sprawach.
Chcieli też dopłacić do trojki, podobno nie ma, bo obłożenie 100%.Mają 29 dwojek, a ma przyjechać 40 małżeństw, no i maja dlatego rozdzielać.

Jeżeli ktoś rezygnuje ze względu na rodzaj pokoju NFZ powinien obciążyć kosztami w 100%. W sanatorium pomoc żony potrzebna tak? a w domu tej pomocy nie potrzebuje i poradzi sobie bez niej? Może czas skończyć z tymi "niby" małżeńskimi pokojami!!!
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: medi »

A nie pomyślałaś że w domu też potrzebuje pomocy .Lekarze piszą z automatu że sprawny i samodzielny bo według nich inaczej sanatorium nie przydzielą .Tekst typu napiszemy niższe ciśnienie bo mogą nie dać skierowania też już słyszałam .Mam obecnie w domu dwoje dziadków i zapewniam Cię że o pewne "przysługi" nie poproszą nikogo innego prócz współmałżonka ...nawet własnych dzieci .Zawsze można wziąć zaświadczenie/zwolnienie chorobowe z odroczeniem wyjazdu np.na grypę ...oboje i wyjechać w innym terminie .Wtedy już odpowiednio przygotowanym z zaświadczeniem w ręku :evil: :evil: :evil: A tak w ogóle to przypomniał mi się dowcip " Bóg łaskawym okiem spojrzał na chłopa i obiecał mu spełnić jego życzenie .Chłop chwile pomyślał i powiedział- :Panie Boże mój sąsiad ma taką piękną krowę ...-I co chcesz mieć taką samą ? zapytał Bóg .-Nie .Chcę żeby mu ona zdechła ......Pozdrawiam .Jakoś ludzie lubią jak inni mają gorzej niż oni sami .Jakaż to radość jak można komuś zaszkodzić ..ech
Awatar użytkownika
Maria777
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 131
Na forum od: 08 lip 2014 17:38
Staż sanatoryjny: 2

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Maria777 »

- 3 obce osoby w jednym pokoju
Narewka pisze:Mam pytanie.Moi znajomi, , małżeństwo z 50 letnim stażem, przyjeżdżają we wtorek do Kołobrzegu. Ponieważ dziś dowiedziałam się, że nie mają zagwarantowanego jednego pokoju, to on chce przywieźć żonę i zostawić, a sam z tego powodu, , że nie razem, , zrezygnować.Jak myslicie, jakie mogą być kosekwencje tego? Podpoeiedzcie coś, tak na cito, bo muszę im doradzić, a nie wiem co.
Pozdrawiam z nerwowego dziś Kołobrzegu.
Widocznie nie potrzebuje w domu jej pomocy skoro chce ją zostawić w sanatorium i wrócić sam do domu. Małżeństwa urządzają sobie wczasy za pieniądze z NFZ, niech sobie hotel wynajmą jak im pokoje nie pasują. Dobrze ktoś napisał, że powinien być pokój 4-os dla dwóch małżeństw razem, tak jak mieszkają osoby wyjeżdżające samotnie, 3 czy 4 obce osoby w jednym pokoju. I jakoś nikt nie narzeka.
Awatar użytkownika
medi
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8472
Na forum od: 22 lip 2011 15:26
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 6

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: medi »

Narzeka i ...z zawiści że ktoś może mieć lepiej wymyśla takie głupoty :twisted: :lol: :lol: :lol:
ODPOWIEDZ