Zwolnienie czy urlop?

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

Sztani cyt. Można chorować poza miejscem zamieszkania ale trzeba powiadomić o tym ZUS (np. opieka nade mną kiedy takiej potrzebuję) NP. jestem w sanatorium nie na urlopie a na L-4 i mam tam wypadek co powiem w ZUS jak się wytłumaczę .

ja nie miałam wprawdzie wypadku ale miałam wyznaczoną kontrolę na którą nie mogłam przyjść bo byłam w sanatorium. I jakoś nie musiałam się tłumaczyć dlaczego nie powiadomiłam o zmianie miejsca pobytu . Nikt to nie pytał.
Nie przesadzaj już z tym formalizmem, tam tez ludzie pracują.


A ZUS w ramach szukania oszczędności tak zaostrzył kontrole ,że głowa boli.

chodzisz na te kontrole, że wiesz? czy tylko w gazecie przeczytałeś? I jaka jest wynikowość? No właśnie taka, że głowa boli :lol: Poza tym pisałam Ci o kontrolach ZUS w poprzednim poście. Najlepiej zerknij do ustawy, oni poza przepis nie mogą wychodzić, nawet rozporządzenia wewnętrze tego nie zmienią.

Nie wiem ale wydaje mi się ,że przy zaostrzonych objawach choroby można korzystać z zabiegów w sanatorium (oczywiście jadąc tam w takim stanie)
Nie zawsze sprawdza sie powiedzenie "" jak cię drzwiami wywalą to wchodź choć by i oknem ""

można czy nie można? bo nie rozumiem kontekstu i nie wiem jak się do tego odnieść.
Ostatnio zmieniony 22 paź 2016 12:42 przez forumowicz, łącznie zmieniany 1 raz.
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

Casandro pomimo wszystkiego wybieram tę prostą ale uczciwa drogę i nie ma to nic wspólnego z tchórzostwem. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: darek »

Jest rok 2016
Niestety systemy informatyczne poszły tak daleko ,że nawet wypisanie zwolnienie-Absencja jest rejestrowana we właściwym oddziale ZUS on line.
Ponad 90% oddziałów ZUS jest juz w ogólnokrajowym systemie informatycznym a i tzw zwolnienie elektroniczne jest coraz bardziej powszechne.
Sam w tym roku nie musiałem juz wysyłać informacji do zakładu pracy ,że jestem w szpitalu uzdrowiskowym.
Przy przyjęciu Pani Pielęgniarka sprawdziła me dane i wysłała informacje do ZUS jak i firmy ;)

Niestety KOŃCZY się era dla ludzi ,ktorzy nie zawsze zgodnie z prawem korzystali z przywilejów.

Co do KONTROLI ...pomimo ,ze Zakłady czy Firmy pracownikom d 50 roku życia płaca za tzw L-4 ze swego funduszu ,ktory pomniejsza wplaty na ZUS to niejednokrotnie zakłady same wnioskuja do ZUS o KONTROLĘ zasadności zwolnień !!!
Zwłaszcza w okresie kiedy coraz bardziej BRAKUJE WYKWALIFIKOWANEJ KADRY.

Oczywiście i NFZ czy ZUS nie są bez winy.

Bo jak nazwać zasadność wysyłania pewnych grup w okresie kiedy nie mogą się rehabilitować np ..Nauczycieli w czasie roku szkolnego czy akademickiego uczni ,studentów.

A co do meritum.
Osobiście pomimo tylu razy NIE ryzykowałbym L-4 miast urlopu.

ZUS obecnie ma 3 lata lub 36 miesięcy na WERYFIKACJE i zasadnośći Wystawienia L-4
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

peonia - nie użyłam sformułowania "tchórzostwo", nawet o tym nie pomyślałam. Wiem, że ludzie postępują w różny sposób, kierując się własnymi kryteriami i na swój sposób określając zyski i straty wynikające z przyjętego postępowania. Jestem tolerancyjna dla ludzkich zachowań i akceptuje wszystkie, dopóki krzywdy drugiemu nie czynią.

Takie określenie to Twoja nadinterpretacja.

pozdrawiam
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

masz rację Darek, coraz więcej PZP wysyła zwolnienia w formie elektronicznej, szumnie się mówiło że od początku 2016r. ale nie wszystkie jeszcze wysyłają. Ale to się zmieni, to tylko kwestia czasu. Na pewno ułatwi to kontrolę krótkich zwolnień tylko, że ten wątek dotyczy chyba, tych dłuższych sanatoryjnych, tak ;)
z kontrolę zwolnień trzytygodniowych raczej nie ma problemu.

cyt Co do KONTROLI ...pomimo ,ze Zakłady czy Firmy pracownikom d 50 roku życia płaca za tzw L-4 ze swego funduszu ,ktory pomniejsza wplaty na ZUS to niejednokrotnie zakłady same wnioskuja do ZUS o KONTROLĘ zasadności zwolnień !!!
Zwłaszcza w okresie kiedy coraz bardziej BRAKUJE WYKWALIFIKOWANEJ KADRY

może i wnioskują ale tylko do lekarza orzecznika o weryfikację. ZUS na kontrolę chorych przy takim zwolnieniu nie pójdzie bo nie jego fundusz i nie wyda też decyzji wstrzymującej wypłaty wynagrodzenia za czas choroby, nawet jeżeli lekarz uzdrowi - no bo nie jego fundusz :) .

A jeśli chodzi o weryfikacje przy wyjeździe do sanatorium to temat opisałam wyżej. Można usprawiedliwić nieobecność.
No i by było na tyle bo musze iść do sklepu, sobota w końcu zaraz mi wszystko pozamykają

pozdrawiam
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: sztani »

Akurat byłem i miałem kilka razy kontrolę w ciągu swojego życia . Dla widzi mi się tego nie pisałem . ostatnio jestem po operacji barku i na tą jednostkę chorobową mam zwolnienie . W tym czasie jeździłem do GUM w Gdańsku na naświetlania ( ok. 50 km od domu).. W zwolnieniu miałem napisane ,że mogę chodzić to jednak nie zwalniało mnie od dostarczenia do macierzystego ZUS zaświadczenia o terapii z której korzystałem w Gdańsku. Wolę dmuchać na zimne a niżeli potem się tłumaczyć . Sugerowanie ,że coś w tym temacie w gazecie przeczytałem jest co najmniej nie stosowne i zakrawa na kpinę z Twojej Casandro strony. Tam też ludzie pracują ( ZUS)i znają swoje obowiązki . Wydaje mi ,ze sama postępujesz inaczej a innym proponujesz lekkie podejście do tematu . ( nie pierwszy raz z resztą ) . Jedni chodzenie na skróty uważają za zaradność, mądrość ja jednak mam inne zdanie. Dodam ,że czytam to co piszesz z uwagą i są sprawy z którymi się zgadzam . Casandro czasami dobrymi radami jest piekło wybrukowane . :) Być może jestem w nadmiarze zapobiegliwy ale nie lubię jazdy po bandzie (na krawędzi prawa a nuż się uda) Odniosłem wrażenie ,że znajomość prawa masz w jednym palcu . ( nie złośliwie to piszę :) ) Wszędzie są Ludzie i Ludziska .Trafiłaś na człowieka podczas kontroli który to zrozumiał ale nie wszyscy mają takie szczęście jak Ty . Czasami są tz. służbiści i co potem ? Tak jest i z Orzecznikami też na różnych trafiałem . Życie :) Kończę tym samym moją polemikę w tym temacie .Każdy ma prawo do własnego zdania. W każdym inspektoracie ZUS są pracownicy kontrolujący ludzi przebywających na L-4 . ZUS sam analizuje kogo wezwać a kogo nie na kontrolę zasadności wystawienia takiego zwolnienia . Nie ma zasady na kazdego może trafić
forumowicz

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: forumowicz »

oj sztani, sztani.
Cieszy mnie bardzo, że czytasz moje posty z uwagą, doceniam również to że z niektórymi się zgadzasz.
piszesz ponadto
Sugerowanie ,że coś w tym temacie w gazecie przeczytałem jest co najmniej nie stosowne i zakrawa na kpinę z Twojej Casandro strony. Tam też ludzie pracują ( ZUS)i znają swoje obowiązki .

nie kpię z Ciebie tylko pytam. Przeprowadzasz kontrole? pewnie nie. Owszem w ZUS-ie ludzie pracują i znają swoje obowiązki. Ale Ty skąd możesz znać wyniki tych kontroli? nie znasz, jeżeli Ciebie nie dotyczą. A statystyki kontroli? z gazet albo z innych mediów. No bo skąd? jeżeli jestem w błędzie to mnie wyprostuj.

Wydaje mi ,ze sama postępujesz inaczej a innym proponujesz lekkie podejście do tematu . ( nie pierwszy raz z resztą ) . Jedni chodzenie na skróty uważają za zaradność, mądrość ja jednak mam inne zdanie

postępuję zgodnie z obowiązującymi normami - zarówno prawymi jak i obyczajowymi. Ale rzeczywiście nie stresuję się rzeczami małoistotnym. A dla mnie istotne jest zdrowie i życie moje i mojej rodziny. Resztę można ZAWSZE jakoś rozwiązać. Nie powinno to być czynnikiem stresu, życie jest za krótkie żeby się przejmować. Taką przyjęłam zasadę życiową i tego się będę trzymać.
Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałam - sugerujesz, że podpuszczam ludzi?

A poza tym ja nie proponuję nikomu niczego. Każdy sam wie jak ma działać życiu tak aby być w zgodzie przed wszystkim ze sobą, żeby nie odczuwać dyskomfortu, strachu. I nie wyrządzać przy tym krzywdy innym. O tym już pisałam dwukrotnie. Ja niczego nie proponuję, wskazuję tylko możliwości a każdy sam oceni czy coś dla siebie wybierze czy nie.

Być może jestem w nadmiarze zapobiegliwy ale nie lubię jazdy po bandzie (na krawędzi prawa a nuż się uda)

No jesteś, hi, hi. Ale ja tego nie krytykuję. Pamiętaj tylko, że gdyby każdy postępował tak zachowawczo świat byłby nudny. I nie koniecznie szedłby do przodu. Mówię oczywiście o mało zachowawczych zachowania w innych sferach, niekoniecznie na odcinku zwolnień lekarskich. Więc tych co "balansują na krawędzi" też trzeba akceptować. Nie musisz z nich brać przykładu.

Trafiłaś na człowieka podczas kontroli który to zrozumiał ale nie wszyscy mają takie szczęście jak Ty . Czasami są tz. służbiści i co potem ?

wiesz, ja jakoś zawsze trafiam na ludzi normalnych - przynajmniej w urzędach i w medycynie. Jakoś nie zdarzyło mi się, żebym trafiła na kogoś, do kogo nie umiałabym podejść. Może właśnie moje podejście do tematu generuje takie sytuacje?.

odnośnie kontroli powtórzę : Jeżeli jesteś NA LECZENIU w ramach którego masz zabiegi w wyznaczonym miejscu to nie ma możliwości zabrania zwolnienia bo leczysz się a taki jest cel zwolnienia, lekarz nie może przerwać leczenia, bo jak pogorszy się stan Twojego zdrowia to co? świadomość pacjenta rośnie, też ta odszkodowawcza i lekarze o tym wiedzą. Czasy, w których lekarza traktowało się jako bóstwo mamy już za sobą, co mądrzejsi już zdjęli korony z głowy.
Lecząc się nie postępujesz niezgodnie ze wskazaniami lekarskimi no i nie wykorzystujesz zwolnienia niezgodnie z jego celem bo nie pracujesz tylko - powtórzę- leczysz się. Ja piszę teraz o tej konkretnej sytuacji, która od kilku stron wałkowana jest na forum.
W powyższej sytuacji nie ma podstaw do kwestionowania zwolnienia. Każdy Sąd prawo do zasiłku Ci przywróci a ZUS nie bardzo chce wypłacać odsetki. To są koszty, których raczej się unika bo wynikają z błędnych decyzji.
Temat pracodawcy to co innego, tu może być różnie. Ale to już każdy wie jakie ma możliwości w pracy.

Pewnie, że w przypadku kontroli zwolnienia przez lekarza na jakąś inną chorobę tzn. taką, która nie wymaga korzystania z rehabilitacji bo np. leczysz się pigułami może być różnie. Decyzja należy do lekarza i jest podejmowana indywidualnie, na podstawie oceny stanu zdrowia badanego i czasami własnego zapatrywania. Jeden lekarz uzna, ze dana osoba ma się leczyć dalej a drugi stwierdzi że symulant i wyśle do pracy. Jeżeli leczenie nie wymaga korzystania ze sprzętu specjalistycznego to .... bierzesz piguły w kieszeń i wracasz do pracy. Tak się też możesz leczyć. A wanny z rehabilitacji do roboty nie zaciągniesz.

W każdym inspektoracie ZUS są pracownicy kontrolujący ludzi przebywających na L-4 . ZUS sam analizuje kogo wezwać a kogo nie na kontrolę zasadności wystawienia takiego zwolnienia . Nie ma zasady na każdego może trafić


Orzeczniczy są tylko w Oddziałach a o kontrolach prawidłowości wykorzystywania (czyli dwie smutne panie przychodzą do domu) to już pisałam wyżej. Muszą mieć zwolnienie fizycznie w ręku, musi być w miarę długie, a Ty nie masz obowiązku siedzieć w domu jeżeli nie jest to wskazaniem lekarskim.
Pewnie, że jakaś kontrola na każdego może trafić.
pozdrawiam
piotrkowal
Posty: 4
Na forum od: 17 paź 2016 15:21
Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
Staż sanatoryjny: 0

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: piotrkowal »

Ciekawie rozwinął się ten wątek, nie powiem...:) Jednakże trudno doczytać się tu konkretnej odpowiedzi. Dzisiaj idę z moim synkiem do mojej rodzinnej i postaram się coś konkretnego dowiedzieć. Macie rację, że poniżej 30 dni zwolnienia ZUS nie wypłaca świadczenia i może to jest ten powód dla którego odpuszczają sobie kontrolę (mój pobyt w sanatorium zaplanowany na 28 dni). Z trzeciej strony pozostaje jeszcze oczywiście urlop bezpłatny. Mi akurat nie zależy szczególnie na wypłacie i w sytuacji, kiedy nie dostanę zwolnienia pójdę na taki urlop bo normalnego mi szkoda z uwagi na dzieciaki. Niestety z uwagi na koniec roku (inwentaryzacja i inne reorganizacje w firmie) byłem zmuszony odesłać skierowanie na cały grudzień z prośbą o przesunięcie na styczeń-marzec. Podpiąłem oświadczenie szefa o braku możliwości udzielenia mi urlopu w tym terminie (które notabene sam napisałem :)) i czekam na odpowiedź. Pocieszam się, że NFZ nie powinien robić z tego problemu, bo nie chcę przekładać pobytu na lato, jak to niektórzy sprytnie kombinują :)
Poczekamy - zobaczymy. Jeżeli dowiem się czegoś u rodzinnej dam znać.
Awatar użytkownika
sztani
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7151
Na forum od: 28 gru 2012 09:59
Oddział NFZ: Pomorski
Staż sanatoryjny: 12
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: sztani »

Jezeli Firma zatrudnia poniżej 20 osób to ZUS wypłaca od pierwszego dnia chorobowe
ollalaola
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 190
Na forum od: 14 lut 2013 13:10
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 7

Re: Zwolnienie czy urlop?

Post autor: ollalaola »

Akurat to nie jest prawda. Za pierwsze 33 dni w roku,a w przypadku osob po 50 -tym roku zycia za pierwsze 14 dni w roku wynagrodzenie chorobowe płaci pracodawca.
ODPOWIEDZ