Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Formalności związane z wyjazdem do sanatorium - wnioski, skierowania, koszty, terminy, zwolnienia, itp.
Awatar użytkownika
Ela46
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 179
Na forum od: 06 paź 2012 23:45
Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
Staż sanatoryjny: 20

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Ela46 »

Witaj jak są małżeństwem to dostaną pokój przydzielony na miejscu,, Byłam,, nie raz w sanatorium,, i widziałam,, że małżeństwa mają wspólny pokój,, A może ta druga osoba, nie chce jechać,, Życzę udanego wypoczynku,, I głowa do góry!!!!! Będzie dobrze pozdrawiam serdecznie :)
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Narewka »

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Wspólny pokoj dla nich to nie byla fanaberia, ale zyciowo-zdrowotna konieczność.No i mocna dokumentacja medyczna.Oby nikt nie musiał tak się stresować.
forumowicz

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: forumowicz »

Narewko , cieszę się , że wszystko ok :)

pozdrawiam :kwiat:
Awatar użytkownika
Leon43
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1418
Na forum od: 05 sty 2014 22:24
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 1 raz

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Leon43 »

zawsze trzeba rozmawiać. Najlepiej z dyrektorem, wytłumaczyć w czym jest rzecz. Juz jest po problemie, nie mniej jednak znając nasze obawy - typu z kim będę, a może lepiej wziął jedynkę...zachęcam do zachowania luzu. Za każdym razem trafiałem na sympatyczne Panie przydzielające pokoje i zawsze dobierały mnie do osoby podobnej wiekiem. Potem jak będzie to juz loteria, poza tym to tylko 21 dni. Szybko zleci, nawet jak nie masz ochoty spędzać czasu z lokatorem to idziesz na spacer, na tańce.... ;) ;)
Awatar użytkownika
malgonia
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 936
Na forum od: 05 lut 2012 09:15
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 10
Podziękowano: 16 razy

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: malgonia »

To że jesteśmy w podobnym wieku nie oznacza że podobnie się starzejemy i podobne mamy podejście do zycia i tu jest problem :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Narewka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 1046
Na forum od: 19 wrz 2011 19:31
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 33
Podziękował: 4 razy
Podziękowano: 16 razy

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Narewka »

Moim znajomym się udało, ale jednak niektóre małżeństwa zostaly tam rozdzielone.Pani dyrektor dziękowała za wyrozumiałość podczas pierwszego spotkania kuracjuszy z personelem.Czyli jednak !
forumowicz

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: forumowicz »

jak było 29 dwójek i 40 par małżeńskich to co miała zrobić?
Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3613
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 52 razy
Podziękowano: 91 razy

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: Dzia_dek »

Jak to co miała zrobić? :roll:
Uruchomić czwórki ... koedukacyjne ... 8-) czyli po dwa małżeństwa do pokoju. I po sprawie. ;)
Czy są jakieś przepisy, oprócz norm społecznych, które nie pozwalają na takie zakwaterowanie? :?
forumowicz

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

Post autor: forumowicz »

może nie było czwórek. I pomysłu nikt nie podsunął! :D
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

małżeńskie leczenie sanatoryjne...

Post autor: jacky6 »

W moim odczuciu nic nie usprawiedliwia działania zarządu sanatorium.
Przecież widzieli jaki komplet przysyłają im z NFZ - być może z różnych regionów ale nie o to biega.
Mieli kilka tygodni na zgłoszenie niemożliwości realizacji - wtedy były możliwe jeszcze zmiany jak na przykład zaoferowanie skierowań do innych sanatoriów lub w późniejszym terminie.
Bezduszność i bezmyślność urzędnicza jak u Franza Kafki.
Generalnie stwierdzam, że problem będzie się nasilał - coraz więcej pojawi się małżeństw, które latami czekały - odkładały na później - na czas przejścia na emeryturę - wyjazd do sanatorium i to wspólny.
Pora na to aby NFZ wreszcie przejrzał na oczy i wziął się do pracy - ze zrozumieniem sytuacji.
Wiadomo, że "zwiadowcy" z NFZ, ZUS i KRUS przeglądają wpisy na tym forum.

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:
ODPOWIEDZ