Pocieszyciele żon...
-
forumowicz
Pocieszyciele żon...
-
forumowicz
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
- Podziękował: 1 raz
Re: Pocieszyciele żon...
Re: Pocieszyciele żon...
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Pocieszyciele żon...
-
forumowicz
Re: Pocieszyciele żon...
Mężczyzni ach ci mężczyżni
-
forumowicz
Re: Pocieszyciele żon...
Guma ,żeby nie było ,że tylko sanatoria ,bo żony nie puszczą mężów i odwrotnieguma1958 pisze:Temat rzeka!Poznałem ich wielu,a w sanatorium jest ich bez liku,wystarczy małe załamanie(przykry telefon,chwila zwątpienia itp.),a już On jest,miły,uśmiechnięty,pełen pomysłów na wieczór,a póżniej, jak w życiu,albo zapomnienie,albo tęsknota,bywa też tragicznie.
- Małgosia69
- Super Kuracjusz

- Posty: 687
- Na forum od: 14 cze 2011 22:49
- Oddział NFZ: Łódzki
Re: Pocieszyciele żon...
Kruszynka masz racje, a knajpki,iluż jest tam pocieszycieli.

