Tylko trzeba pamiętać, że kastracja jest ... nieodwracalna
Może być jak w dowcipie:
Kobieta pociera lampę, z której nagle wyskakuje dżin.
- Dobra z ciebie niewiasta, więc spełnię jedno twoje życzenie - obiecuje.
- Widzisz tego kota? To jedyny przyjaciel i towarzysz mojego życia. A wolałabym silnego, przystojnego mężczyznę - mówi kobieta.
Dżin zgadza się i nagle BUM! - kot zmienia się w przystojniaka o wyglądzie Brada Pitta. Kobieta siada mu na kolanach i czule całuje.
- Chcesz mi coś powiedzieć, zanim pójdziemy się kochać? - pyta.
- Tak. Na pewno teraz ci żal, że tydzień temu kazałaś mnie wykastrować.
