Pomarzmy trochę...
Re: Pomarzmy trochę...
że potrafi kochać bezgranicznie
A kiedy już kocha tą swoją bezgraniczną miłością,
to ta właśnie cholerna miłość zaczyna sterować jej życiem.
Każdym jej dniem, każdą jej myślą, każdym jej oddechem.
I nawet przy ukochanej osobie nie czuje się do końca swobodnie,
bo świadomość, że za godzinę,
za dwie, za trzy znów będzie tęsknić, zżera ją od środka.
I nic z tym nie robi, bo mimo, że to boli, to piękne uczucie.
Myśl, że żyje nie dla siebie,
a dla kogoś wyjątkowego jest najcudowniejszą myślą w głowie takiej kobiety.
Re: Pomarzmy trochę...
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć
Jonasz Koffta


