Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Mam takie pytanko, koleżanka dostała sanatorium z ZUS w nocy przed wyjazdem zachorowała rano zadzwoniła do ZUS, wysłała dokumenty tj zwolnienie od lekarza z racji choroby... Panie powiedziały ,że jak wyzdrowieje to wyślą nowe, dziś dzwoni do ZUS, a Panie , że już minął jej czas i może od nowa składać wniosek o sanatorium bo tamten przepadł Czy one mają takie prawo ? przecież skierowanie wystawił lekarz orzecznik, a nie Panie z ZUSu. A tak czytając tu fora jest możliwość 1czy 2 x zrezygnować, z jakiegoś powodu Z góry dziękuję
moja zmiana turnusu z ważnych przyczyn odbyła się na zasadzie pisma do ZUS i podłączyłem odpowiednie dokumenty . Jeden wyjazd zmieniałem dwa razy i nie było problemu ( miałem b.ważne powody) . Musiałem się zmieścić tylko w odpowiednim czasie ( do 6 miesięcy od pierwszej komisji przyznającej mi turnus) i zrobiłem to odpowiednio wcześniej a nie z dnia na dzień jak piszesz. Z dnia na dzień nikt nie wskoczy na zwrot i miejsce przepada. Życiowa sprawa zachorować i chorej nie jechać . Dla mnie normalne ,że termin minął i ,że następna komisja . Choć z poważnego powodu koleżanka nie pojechała takie są przepisy . Podejrzewam ,że komisja była odpowiednio wcześniej ( kilka miesięcy) przyznająca turnus .
Wczoraj znajoma na komisji w Tomaszowie również została tak samo potraktowana: "proszę czekać na odp. z ZUS"... i chociaż ostro nalegała, to nic się nie dowiedziała, ma orzeczony stopień niepełnosprawności po wypadku w pracy, pracuje i jeżdzi co rok - pierwszy raz miała taką sytuację jak ja...
Teska czyli to potwierdza nasze przypuszczenia.Oddziały konsultują to z główną siedzibą w Lodz która ma kontakt z W-wą i to wszystko.Tylko istnieje problem że nie będziesz miała wyboru miejsca i czasu.
Teska pisze:Dokladnie tak - o ile przyjdzie decyzja pozytywna...
No nie zupełnie się z Tobą i poprzedniczką zgadzam ,bo Łódź wysyła gdzie indziej i Tomaszów też ma swoje miejsca ,mogą się one pokrywać bo wysyłają ok.250km od miejsca zamieszkania.A tak jak piszecie że orzecznik powiedział że decyzja przyjdzie do domu to z mojej wiedzy przychodzi tylko negatywna.Jeżeli na komisji przyznają Ci rehabilitację to wiesz o tym od razu i w pok.3 wybierasz miejsce.
Moja żona i kolega z pracy też doświadczyli takiego przysyłania orzeczenia do domu
Też tak myślę. Jednak historia znajomej, która jest po kilku operacjach, w tym na narząd ruchu, ze stopniem niepełnosprawności - daje do myślenia, bo przy jej schorzeniach moje zwyrodnienia kręgosłupa na kilku odcinkach to "mały pikuś"...
Teska pisze:Też tak myślę. Jednak historia znajomej, która jest po kilku operacjach, w tym na narząd ruchu, ze stopniem niepełnosprawności - daje do myślenia, bo przy jej schorzeniach moje zwyrodnienia kręgosłupa na kilku odcinkach to "mały pikuś"...
Wiesz o ile się dobrze orientuję to ZUS nie interesuje stopień niepełnosprawności bo to jest zupełnie inna bajka.Ze stopniem umiarkowanym mozna starać się o wyjazd na turnus rehabilitacyjny z PFRON-u.A ZUS to nawet bez nogi potrafi wyleczyć i uzdrowić.Także życzę powodzenia.
Ja też posiadam stopień niepełnosprawności i to tez znaczny i stąd wiem że w ZUS na to nie patrzą .CZęsto sam jeżdżę na turnusy z PFRON bo można je odpisać od dochodu w rozliczeniu rocznym
W mediach podawali, że w ubiegłym roku rekordowo dużo osób skorzystało w naszym województwie z tej formy sanatorium (najwięcej w Polsce)
- jak widać postanowiono to zmienić...