Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
A jesli ktoś przy stoliku nachalnie wypytuje mnie o to czym się zajmuję to odpowiadam:" Nie interesuj się tak bo kociej m..y dostaniesz" sorry ale ja się nie patyczkuję
Moje "towarzystwo stolikowe",nigdy nie było dokuczliwe.Były to osoby miłe, kulturalne,nie hałaśliwe.
Przynosiliśmy sobie wzajemnie poranne herbatki do stolika.
Konwersacje" przy stoliku" przynosiły nowe informacje o spożywanej żywności,kuracyjnym życiu-zabiegi,wycieczki.
To ja mam szczęście siedzę z fajnymi babeczkami przy stoliku,rozmawiamy sobie na luzie,nikt nie wyrywa sobie jedzenia,nie wybiera z koszyczka lepszego chleba,pełna kultura i nikt nie wypytuje o moje lub nasze życie osobiste,pozdrawiam
Ja też mam szczęście do fajnych ludków .Choć nie raz na turnusach musiałam przesadzać ludzi a i trafiali się tacy dla których z szefostwem musieliśmy organizować posiłkowe jedynki. Miałam raz pana któremu na stołówkę towarzyszyła przez kilka dni ochrona a zapewniam że nie cierpiał na polifagie inny mierzył długość bananów a pewna pani z własną łyżka sprawdzała smak zupy przy innym stoliku -wot życie
Uważam że roozmawiać można o wszystkim... byle z kulturą i z szacunkiem do drugiej osoby ....i też rózne tematy są przy stolikach w sanatoriach poruszane. Nie bardzo rozumiem co w tym złego że ktoś o zajęcie zapyta. Czasem wynika to samoistnie z rozmowy, i nie musi mieć rozmówca złych intencji.... A zresztą ... jeśli ma się coś do ukrycia to tyle jest możliwości wymijających odpowiedzi ... że niekoniecznie od razu siekierę z torebki trzeba wyciągać...