Basieńkobasiat pisze:................. Ileż tematów "zamarło"?! Wcześniej tworzyliśmy coraz to nowe lub podtrzymywaliśmy stare i każdy mógł się swobodnie wypisać. Część "starej ekipy" gdzieś odeszła......
Ja wiem, że każdy ma swoje problemy i nie zawsze ma ochotę pisać, ,,,,,zawsze tak było, ale teraz skala takiego zjawiska jest ogromna.
Pozdrawiam równie serdecznie i również z nadzieją na lepsze czasy.....
Stara ekipa tez się zmieniła...... może nie odeszła......ja również zaglądam na forum,
wchodzę na Facebooka, siedzę w necie ......
Ale to nie jest to samo co było kiedyś. Co niektórzy gdzieś "odpłynęli" i widzę, że nie chcą się kontaktować.
Choroby, nieszczęścia????? Raczej nie...... gdy mamę miałam ciężko chorą, gdy życie było jej zagrożone
byłam z wami . To forum i niektórzy na nim pomagali mi przetrwać ciężkie momenty.
Nieraz mam wrażenie, że to jakaś dziwna zazdrość kieruje niektórymi osobami.
Jestem osobą, która nie ma problemu z dogadaniem się raczej ze wszystkimi
a jednak też zaobserwowałam, że coraz trudniej się dogadać nawet z osobami, o których miałaś
wręcz doskonałą opinię. A z czego to wynika ?? Moja koleżanka Lidzia twierdzi, że
z chorych ambicji, kompleksów a przede wszystkim z normalnej zawiści!
Ale czego tu zazdrościć
Tylu ludzi tu poznałam, z wieloma się spotkałam, z kilkoma utrzymuję dobre znajomości,
z dwoma wręcz mogę powiedzieć, że to przyjaźń. A jeszcze ile osób mam do poznania
Noooooooo dziewczyny...... wiecie o kim mówię
Pozdrawiam wszystkich serdecznie


