To mnie jeszcze nie zawiodło,lubię ludzi jestem optymistką, ale "poprawną"
Z biegiem lat mam coraz więcej zaufania...w końcu co mam do starcenia

"Nauczyłaś się ufać? To i będziesz musiała nauczyć się cierpieć"

A i owszem tylko kolejność nie ta...kształtować możemy zacząć jak już mamy kontrolę nad tym.Najpierw dom,potem szkoła,środowisko,a jeszcze jakieś geny przy okazji...Co do charakteru to dodałabym tak literalnie , my sami go kształtujemy, a dalej wszystkie inne czynniki zewnętrzne .

