Połczyn Zdrój "GRYF"
Połczyn Zdrój "GRYF"
Pobyt 14.07-04.08.2017.
Wyjazd do Gryfa bardzo niechciany (chciałam góry a dostałam tereny podgórskie - tak napisał profesor balneolog). Sanatorium to po prostu fabryka komercyjnego traktowania pacjenta.
Kontakt telefoniczny przed wyjazdem z recepcją i ZONK - nie ma pokoi jednoosobowych (a były nawet w dniu przyjazdu dla wybranych). Przyjazd i kolejny ZONK - dziesiątki osób do wypisu i drugie tyle do zapisów w recepcji - ogólny bałagan z dostaniem sie na czas do lekarza i pielęgniarki. Jak w kapitalizmie nic za darmo nawet oddychanie najdroższe w Polsce (za szlafrok, wymianę ręcznika, pościeli, wypożyczenie leżaka, basen, rower itp - wszystko płatne).
Co do zabiegów nie można nic zarzucić ani obsłudze ani jakości (niewielkie i pojedyncze niejasności nie miały znaczenia na pozytywną opinię części zabiegowej).
Tragedią jest natomiast "kasa" jaką chce komercyjna dyrekcja czy też Zarząd Polskiej Grupy Uzdrowisk. Pokój pacjent otrzymuje od godz 14 w dniu przyjazdu (o 12 byli tam jeszcze kuracjusze z poprzedniego turnusu). Stan pokoju hmmmmmmm nie ma nic wspólnego z czystością (kanapki w chłodziarce), wietrzeniem (zaduch a wręcz nieprzyjemny zapach) i ogólnym przygotowaniem pokoju dla kuracjusza). 1 dzień przerwy między turnusami załatwiłby sprawę.
Posiłki, cóż można się "najeść" ale w pełni sezonu brakuje warzyw sałatek i jakichkolwiek zmian jadłospisu. Codziennie wędlina (taka sama na śniadanie, 2 śniadanie , podwieczorek i kolację _ dla cukrzyków), serek topiony masełko i 1/6 pomidorka (co jakiś czas). Obiady powtórka z rozrywki przez cały pobyt. Szkoda, że dietetyk GRYFA nie jadła tych posiłków.
Ogólnie można wypocząć, zainkasować sporo energii na zabiegach w komercyjnym sanatorium.
Wyjazd do Gryfa bardzo niechciany (chciałam góry a dostałam tereny podgórskie - tak napisał profesor balneolog). Sanatorium to po prostu fabryka komercyjnego traktowania pacjenta.
Kontakt telefoniczny przed wyjazdem z recepcją i ZONK - nie ma pokoi jednoosobowych (a były nawet w dniu przyjazdu dla wybranych). Przyjazd i kolejny ZONK - dziesiątki osób do wypisu i drugie tyle do zapisów w recepcji - ogólny bałagan z dostaniem sie na czas do lekarza i pielęgniarki. Jak w kapitalizmie nic za darmo nawet oddychanie najdroższe w Polsce (za szlafrok, wymianę ręcznika, pościeli, wypożyczenie leżaka, basen, rower itp - wszystko płatne).
Co do zabiegów nie można nic zarzucić ani obsłudze ani jakości (niewielkie i pojedyncze niejasności nie miały znaczenia na pozytywną opinię części zabiegowej).
Tragedią jest natomiast "kasa" jaką chce komercyjna dyrekcja czy też Zarząd Polskiej Grupy Uzdrowisk. Pokój pacjent otrzymuje od godz 14 w dniu przyjazdu (o 12 byli tam jeszcze kuracjusze z poprzedniego turnusu). Stan pokoju hmmmmmmm nie ma nic wspólnego z czystością (kanapki w chłodziarce), wietrzeniem (zaduch a wręcz nieprzyjemny zapach) i ogólnym przygotowaniem pokoju dla kuracjusza). 1 dzień przerwy między turnusami załatwiłby sprawę.
Posiłki, cóż można się "najeść" ale w pełni sezonu brakuje warzyw sałatek i jakichkolwiek zmian jadłospisu. Codziennie wędlina (taka sama na śniadanie, 2 śniadanie , podwieczorek i kolację _ dla cukrzyków), serek topiony masełko i 1/6 pomidorka (co jakiś czas). Obiady powtórka z rozrywki przez cały pobyt. Szkoda, że dietetyk GRYFA nie jadła tych posiłków.
Ogólnie można wypocząć, zainkasować sporo energii na zabiegach w komercyjnym sanatorium.
- Optymista
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 71
- Na forum od: 12 paź 2017 10:27
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 7
Re: Połczyn Zdrój "GRYF"
Jak na razie Gryf był moim drugim sanatorium i drugim który mile zaskoczył , a z Pani opisu wynika samo niezadowolenie
- Zacznijmy od pokoi jednoosobowych - myślę że to nie hotel i rezerwacji nie ma , kazdy z nas jedzie do sanatorium na tych samych warunkach płaci ZUS czy NFZ - jeżeli chce Pani rezerwacji i pokoi jednoosobowych to proszę pojechać do sanatorium komercyjnie , zapłacić za pokój i rehabilitację i wybierać do woli
- jak się zmienia turnus to przyjeżdżają zwykle dziesiątki osób bo wszyscy po prostu zaczynają w tym samym terminie
- za wymianę ręcznika się nie płaci , pościel z przepisów sanitarnych i pewnie kontraktu ZUS czy NFZ jest jedna na pobyt ( ale pewnie jak ktoś jest "normalny" i porosi bez pretensji to mu wymienią - SZLAFROK ,ROWERY , LEŻAKI , BASEN (zewnętrzny i nie wynikający z rehabilitacji) są usługami komercyjnymi za które nie płaci ZUS i NFZ i nie są częścią rehabiltacji - ROZWIĄZANIE to proszę pojechać do sanatorium komercyjnie , i wybierać do woli
- posiłki różnie , każdy ma inny gust i smak - da się przeżyć ( a w tej kwestii jestem wybredny)
- Zacznijmy od pokoi jednoosobowych - myślę że to nie hotel i rezerwacji nie ma , kazdy z nas jedzie do sanatorium na tych samych warunkach płaci ZUS czy NFZ - jeżeli chce Pani rezerwacji i pokoi jednoosobowych to proszę pojechać do sanatorium komercyjnie , zapłacić za pokój i rehabilitację i wybierać do woli
- jak się zmienia turnus to przyjeżdżają zwykle dziesiątki osób bo wszyscy po prostu zaczynają w tym samym terminie
- za wymianę ręcznika się nie płaci , pościel z przepisów sanitarnych i pewnie kontraktu ZUS czy NFZ jest jedna na pobyt ( ale pewnie jak ktoś jest "normalny" i porosi bez pretensji to mu wymienią - SZLAFROK ,ROWERY , LEŻAKI , BASEN (zewnętrzny i nie wynikający z rehabilitacji) są usługami komercyjnymi za które nie płaci ZUS i NFZ i nie są częścią rehabiltacji - ROZWIĄZANIE to proszę pojechać do sanatorium komercyjnie , i wybierać do woli
- posiłki różnie , każdy ma inny gust i smak - da się przeżyć ( a w tej kwestii jestem wybredny)
Re: Połczyn Zdrój "GRYF"
mój turnus zaczyna się dopiero od 10.11.2017 ale mam pytanko: jak z zaparkowaniem auta?
-
forumowicz
Re: Połczyn Zdrój "GRYF"
Witaj Almarta ,
przed wjazdem do Gryfu jest duży parking niestrzeżony - bezpłatny, troszkę dalej jest parking strzeżony ale już płatny (nie pamiętam ile kosztuje ).
W dniu przyjazdu można podjechać pod budynek aby przenieść swoje bagaże .

przed wjazdem do Gryfu jest duży parking niestrzeżony - bezpłatny, troszkę dalej jest parking strzeżony ale już płatny (nie pamiętam ile kosztuje ).
W dniu przyjazdu można podjechać pod budynek aby przenieść swoje bagaże .
-
almarta
- Kuracjusz

- Posty:
