Maryann pisze: 17 paź 2017 19:35
O matko kochana... Gieniutka.... Ty jedź do tego Kołobrzegu... nie czekaj na zwroty... jedź stopem... czymkolwiek,,,,ostatecznie ja Cię zawiozę...
Dzięki kochana za chęć pomocy
Z wyjazdem kombinuję , co w mojej mocy
Jedno mnie tylko dręczy pytanie
Gdy Go znów spotkam , czy swe serce dostanę
Moze je ukrył pod żebrem czwartym
Moze w kożuchu zaszył przetartym
Może je wrzucił juz do Bałtyku
Może ... pytań bez liku ...
Gdy dzwoni , pisze , zapewnia szczerze
Że dba o me serce , a ja Mu wierzę
Dlatego jechać tam postanowiłam
By przywieźć to ,
Co zostawiłam
