Standard mojej jedynki bardzo dobry, chociaż można jak zawsze czepiać się drobnych szczegółów
W pokoju są sztućce, szklanka i filiżanka oraz dwa talerzyki. Czajnki dwa na korytarzu i nie widzę żeby były oblegane
Grzejnik w łazience jest tzw. drabinka co ułatwia suszenie, a plastikowa miseczka ułatwia pranie. Jest tylko jeden mały ręcznik, więc dobrze mieć swój duży, kąpielowy. Można oczywiście wypożyczyć ręcznik, ale trzeba zapłacić i za jego wymiany również zapłacić. U mnie bardzo dobrze sprawdza się duży ręcznik turystyczny. Telewizja płatna i wychodzi 95 zł za 21 dniowy turnus. Szlafrok można wypożyczyć za 30 zł plus 100 zł kaucja zwrotna.
Posiłki w dwóch turach i dobrze jest mieć I zmianę bo łatwiej się wyrobić z planem zabiegów. Mam zabiegi półgodzinne o 14, a o 14.15 obiad
Z początku można się zagubić w licznych zakrętach korytarzy
Jeśli chodzi o podejście obsługi, lekarza itp. to naprawdę nie można narzekać
Większość kuracjuszy z NFZ to subiektywnie 65+ i dużo małżeństw, chociaż zdarzają się wyjątki
P.S. Mały zgrzyt z dojazdem do Polanicy z Wrocławia kolejami dolnośląskimi. Dla mnie, osobnika z drugiego krańca Polski nie jest znana infrastruktura kolejowa Kotliny Kłodzkiej. Wybrałem połączenie bezpośrednie kolejami dolnośląskimi i tu niemiła niespodzianka. W Kłodzku Głównym jest przesiadka z pociągu elektrycznego do zestawu spalinowego ze względu na brak trakcji elektrycznej na dalszym odcinku. Nie byłby to duży problem gdyby oba pociągi (ten z Kudowy Zdroju i tez z Wrocławia były ze sobą zsynchronizowane, ale czekaliśmy 40 minut (takie opóźnienie), a podobno 25 minut opóźnienia to reguła. Ponadto z dworca PKP do Wielkiej Pieniawy to taksówkę już trzeba brać, a z dworca PKS to 5 minut truchcikiem jak to pani recepcjonistka żartem rzuciła



