Jak świat światem do miejscowości sanatoryjnych przybywają mniej lub bardziej cierpiący pacjenci. Jedni nastawieni są na leczenie i sumiennie korzystają z zestawu codziennych ćwiczeń i zabiegów, inni nastawiają się przede wszystkim na dancingowe szaleństwa i nie tylko . Na turnusy do uzdrowiska przyjeżdżają ludzie w różnym wieku I nie ma tu znaczenia wiek – czy 50 latka/latek, czy 30 latka/latek – bo nie brakuje też młodzieży– zależy tylko kto i w jakim celu jedzie .
Prawdą jest również fakt , że Ci którzy „szaleją” i wypełniają tętniące życiem miejscowe dancingi i którym znikają z palców obrączki psują opinię tym , dla których wyjazd rehabilitacyjny jest ciężką pracą, wykorzystaną na powrót do zdrowia.
I nie można tu pisać tylko o tych 50 -60-70 latkach/latach

. Młodzież też niejednokrotnie widziałam w „akcji”
