Dużo nie brakło abym nie wsiadła do autokaru.
Stoję sobie, czekam kiedy przyjedzie a tu podjeżdża inny. Nagle odwracam głowę w lewo, patrzę a on stoi i ludki już dawno powsiadały.Tyle co oddałam bagaż,wsiadłam,a on zaraz ruszył






Byłoby że wykrakałamAnna-K pisze: 13 sty 2018 21:26 Gieniu dziękuję![]()
Dużo nie brakło abym nie wsiadła do autokaru.
Stoję sobie, czekam kiedy przyjedzie a tu podjeżdża inny. Nagle odwracam głowę w lewo, patrzę a on stoi i ludki już dawno powsiadały.Tyle co oddałam bagaż,wsiadłam,a on zaraz ruszył![]()

Podobne zdarzenie miałam w Krakowie..Anna-K pisze: 13 sty 2018 21:26 Stoję sobie, czekam kiedy przyjedzie a tu podjeżdża inny. Nagle odwracam głowę w lewo, patrzę a on stoi i ludki już dawno powsiadały.Tyle co oddałam bagaż,wsiadłam,a on zaraz ruszył![]()

GIENIA pisze: 17 sty 2018 09:18 Wyjeżdzam tego samego dnia co Martinka , więc nie musze się trudzić obliczeniami .... też 26![]()

