Bożenko polecam poczytac conieco o zasadach jakie są w sanatoriach na NFZ. Pracowałam kiedyś i mam troche wiecej dystansu. A postawa roszczeniową mozna sobie samemu psuć humor i nerwy, co jest bez sensu.
Po 1 - wlasciciel sanatorium ma kuracjuszowi zapewnić - MIEJSCE DO SPANIA, POSIŁKI i ZABIEGI. Nie jest nigdzie napisane w rozporzadzeniach, ze na turnusie nfz ma pani miec 2 os czy 10 os pokoj, to nie jest wycieczka prywatna tylko wyjazd do SANATORIUM.
Po 2 - kazdy obiekt sanatoryjny ma swoje wewnetrzne zasady przydzialu pokoi. I raczej wiekszosc (jesli nie kazdy) ma informacje o tym czego sie mozna spodziewac na swojej stronie internetowej. To nie kuracjusz wybiera sobie pokoj, kuracjusz ma z NFZ wyłącznie ŁÓŻKO, choćby i nawet w pokoju bez okna i łazienką na korytarzu
Tak, polecam poczytac umowy z nfz ogolne onformacje na steonie NFZ, ale tez dokladnie czytac swoje skierowania.
Po 3 - w kazdym osrodku jest przydzial pokoju przez kogos innego niz recepcja, w Bałtyku jest to Marketing, w Uzdrowisku Kolobrzeg (ktory ma chyba z 6 obiektow, bylam w 2 z nich) przydziela pokoje pielegniarka oddzialowa lub lekarz prowadzacy, w innych np w Połczynie przydziałem zajmowal sie kierownik.
Wiec nie ma co płakać, że sie nie dostaje pokoju z widokiem na morze, bo nie jedziemy na wczasy tylko na turnus z NFZ(!) a to zasadnicza roznica.
Po 4 - Jeśli ma się turnus od 14.00 danego dnia to się nie jęczy, że pokoj nie jest jeszcze dostepny od samego rana, tylko grzecznie czeka na przydział. Na skierowaniu jest napisane jak byk ze od 14.00. Jesli nie macie innego polaczenia pociagiem, to mozna zostawic bagaz (w kazdym osrodku jest przechowalnia) i isc na spacerek albo do miasta.
Po 5 - Bede sie czepiać, ale sama sie czepilas - jak sie przyjezdza o 7 to logiczne ze trzeba poczekac, bo ludzie maja zmiane warty

W hotrlach to norma ze maja 7-19 czy 19-7. i jeszcze pretensje ze osoba ktora pracowala 12 godzin w nocy (!) ma czelnosc isc zmeczona po pracy do domu? żart jakiś...
Wiem, ze to co napisalam sie nie spodoba, ale pracowalam w osrodku i znam sytuacje od strony drugiej, takze od strony prawnej, jesli chodzi o przepisy NFZ. Takze troche wiecej luzu, wyrozumialosci.
A swoja drogą, dostac przydział akurat w Bałtyku to jak wygranie w toto lotka.
Nie musisz miec pokoju z widokiem na morze, bo na kazdym posilku patrzysz na to moze, a na plaze masz doslownie 5 krokow

Wszedzie blisko, i dancing na miejscu. Poza tym nie ma standardowych obchodow i pielegniarki sie tak bardzo nie czepiaja, wiec i po 22 mozna sobie wrocic do osrodka. Kuchnia tez jest cudna. W zeszlym roku przynajmniej taka była

Ja polecam bardzo