Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Ooo,przepraszam ! Na prewencji psychosomatycznej nie ma jedynek
A tak poważnie moi drodzy. Bądźmy dla siebie bardziej życzliwi, nie wyliczajmy,który raz kto jedzie, dlaczego jedzie i po co jedzie i co irytuje znajomego. Zdecydowana większość jedzie po ZDROWIE I SIŁY i tego się trzymajmy.
O przepraszam.
Nie zgadzam się z twoim postem. Po siły i zdrowie jedzie mniejszość, a większość jedzie po rozrywkę. Nagłego ozdrowienia doznaje ta większość na parkiecie przy muzyce. Ale jest to tylko ozdrowienie chwilowe, na parkiecie, bo po zakończeniu walki na parkiecie znowu są to osoby chore. Byłem, widziałem i mogę podać przykłady. Wróciłem dwa tygodnie temu z Równicy.
dajcie spokój, dla każdego świat ma inne barwy, to zależy od człowieka. Rzeczywiście zdarzają się w sanatoriach zachowania,które należy tępić i tutaj rola nadzoru sanatoryjnego bo ludzie przyjeżdżają rożni i różnie się zachowują. Tak było jest i będzie. Co człowiek to charakter. Forumowe dyskusje tego nie zmienią.
Nie przesadzam. Takiego parcia na rozrywkę na turnusie ZUS to w życiu nie widziałem, a żyję już ponad 60 lat. Byłem już w kilku sanatoriach z NFZ, ale czegoś takiego tam nie widziałem. Byłem pierwszy raz z ZUS i do tej pory jestem w szoku wspominając to, co tam ciężko schorowani kuracjusze wyrabiali i to będąc na Oddziale Szpitalnym Chorób Płuc. Takich jak ja, którzy przyjechali tylko na rehabilitację, a nie szukać wrażeń była mniejszość. Popieram Kotek 1972, wieśniaczkęelę i sztaniego, którzy mają podobne zdanie o turnusach ZUS. Jak pisałem, byłem, widziałem to przez 24 dni co dziennie i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Ja opisuję tylko to, co widziałem i obserwowałem na swoim turnusie. Mógłbym tu podać drastyczne przykłady z zachowania się niektórych kuracjuszek i kuracjuszy, ale to nie miejsce na to. Może te przykłady by niektórych przekonały o słuszności mojej opinii.
Dobry wieczór,
Odwołałam sie od przyznanego terminu i dostałam nowy termin na kwiecień i do innego miejsca. Był marzec i Ustroń a teraz Iwonicz-Zdrój.
A propos. Byłam kiedys tydzień w Górniku w Iwoniczu. Panie sprzatajace prosiły o segregowanie śmieci. W koszach wystawionch koło wind co rano brakowało miejsca na butelki po wódce
Byłam na prewencji i też mam swoje obserwacje, i zgadzam się z tym, że niektórym nie zależy na rehabilitacji ale jest to mały procent, owszem pewna grupa ludzi chodziła na tańce prawie codziennie inni rzadko a jeszcze inni w ogóle. A co w złego w tańcu???? jak ktoś lubi to czemu nie??? Choroba to nie śmierć
Co do podglądania to ci powiem, że w Klubie Kuracjusza byłem tylko raz na wspólnym kolędowaniu z kapelą góralską. Ale tu masz rację, nawet wtedy dało się zobaczyć, że te najbardziej chore tak sprawnie poruszały się na parkiecie, że daj boże zdrowie. Tak , one były też chore na dolne drogi oddechowe. Czyli powinny mieć trudności z oddychaniem, ale ja tego już u nich nie widziałem tak dzielnie zasuwały na parkiecie nawet przy kolędach.
ja nie mam nic przeciwko tańcom, jeżdżeniu na nartach, czy spacerom po 15 km dziennie. Ale to jest wyjazd na rehabilitację, a nie wczasy z uprawianiem sportów ekstremalnych, dancingami, imprezami i udawanie, że jest się chorym.
zbigniew165 pisze: 14 lut 2018 22:18
Nie przesadzam. (..) Mógłbym tu podać drastyczne przykłady z zachowania się niektórych kuracjuszek i kuracjuszy, ale to nie miejsce na to. Może te przykłady by niektórych przekonały o słuszności mojej opinii.
to może jednak podaj, bo ja byłam dwa razy na prewencji i nic drastycznego nie widziałam. Może po prostu co dla jednych drastyczne dla drugich jest zachowaniem może niekoniecznie właściwym ale też nie drastycznym. Mam wrażenie że trochę bijesz pianę.