Kujawiak Inowrocław ZUS opinie
- Piniu
- Super Kuracjusz

- Posty: 201
- Na forum od: 09 maja 2013 08:51
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Kujawiak Inowrocław ZUS opinie
Lekarz w sanatorium decyduje przede wszystkim co jest dla Ciebie dobre, a co mogło by zaszkodzić.
Ludzie nieraz nie zdają sobie sprawy z powagi wybieranych zabiegów.
Np. lubiący kąpiele, na siłę proszą o "mokre" zabiegi bo lubią się moczyć ale nie zwracają uwagi jak dany zabieg ma wpływ na stan zdrowia podczas leczenia się na inne choroby nie ujęte w karcie do sanatorium. Zatajają nawet niektóre schorzenia, tylko po to żeby miło spędzić czas.
oczywiście są to skrajne przypadki, ale nie jeden kuracjusz skończył w szpitalu bo zamiast sobie pomóc, zaszkodził sobie swoją głupotą.
Zabiegi są ściśle dobierane do naszych schorzeń, również tych współistniejących.
Podczas pobytu w sanatorium na rehabilitacji na przykład po endoprotezowaniu bioder, może być pacjent chory na nadciśnienie, astmę, padaczkę i inne choroby które mają duży wpływ na dobranie zabiegów, nie po to by były przyjemne, ale by pomogły w rehabilitacji i nie zaszkodziły naszemu zdrowiu, a nawet życiu.
Dlaczego o tym piszę? Będąc w sanatorium w Pustkowie, byłem świadkiem jak prawie dzień po dniu, kuracjuszy zabierała karetka, jednego z zawałem, innego ledwo cucąc po zabiegu źle dobranym. Jak mówił potem w stołówce ordynator, zataili swoje choroby żeby mieć frajdę z pobytu i tak się to skończyło.
Aniag zasugeruj lekarzowi zabiegi które Ci sprawiają przyjemność, ale pamiętaj by skonsultować to z nim czy warto kosztem innych bardziej pomocnych.
-
Dertieen
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 70
- Na forum od: 21 maja 2017 22:05
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Kujawiak Inowrocław ZUS opinie
Postanowiłam się podzielić moją opinią o tym przybytku.
Nie czytałam całego wątku, ale rzuciły mi się w oczy informacje o chorobach i okropnym jedzeniu, więc od tego zacznę.
W trakcie mojego turnusu faktycznie mnóstwo osób (chyba ok 300, z tego co pamiętam) się pochorowało - ponoć była nawet w tej sprawie jakaś kontrola. Woda na basenach ponoć zimna a i powietrze niezbyt ciepłe - ale to wiem z relacji, ja na basen nie chodziłam.
Odnośnie wody w ogóle - jest okropna. Osobom jadącym w przyszłości polecam picie tylko butelkowanej - ja wróciłam z okropną cerą, ale byli ludzie, którzy dostali uczulenia, zresztą sami "miejscowi" przyznają, że jakość wody w ich mieście jest bardzo kiepska.
Odnośnie jedzenia - ja dostawałam faktycznie prawie bezglutenowe, za co wielki plus, choć na gotowane mięso i ziemniaki nie spojrzę już chyba do końca życia.
Sam ośrodek mocno szpitalny i faktycznie ogromny, ale fajnie zorganizowany. Wszystko ładnie oznaczone, mimo remontu, nie trzeba było biegać po schodach, personel bardzo pomocny.
Jeśli chodzi o pokoje - w miarę czysto, choć szufladę na pościel musiałyśmy sobie umyć.
Wielki minus! Bardzo mało miejsca na wypakowanie się. Jedna szafa z 4 półkami i tyle.
My ze współlokatorką wykorzystałyśmy więc w/w szuflady.
Plusem na pewno był balkon.
Telewizor wielkości laptopa, ale działał (i tu znów mam porównanie z Almą, znów Kujawiak wygrywa
Kolejnym minusem jest straszny zaduch w pokoju - mimo wietrzenia prawie non stop, wystarczyło zamknąć balkon i po 5 minutach już tragedia, mimo wcale nie przegrzewanego pomieszczenia.
Sprzątanie miałyśmy co drugi dzień - pościel, ręczniki, czy obrusy zmieniane na życzenie.
Miałam problem z łóżkiem - średnio wygodne, bolał mnie kręgosłup, obijałam się o ramy łóżka - powiedziałam o tym pani pokojowej i w ciągu 10 minut dostałam dodatkowy materac, który rozwiązał problem, także naprawdę super podejście do kuracjusza.
I teraz to, co było dla mnie najważniejsze, czyli rehabilitacja. Po przejściach w Almie byłam przerażona. Ale trafiłam na super lekarza, który słucha i ma zaufanie do pacjenta, świadomośc, że pacjent zna swój organizm i wie, kiedy coś go boli bo musi, a kiedy boli, choć nie powinno. Każda moja informacja o bólu czy jakimkolwiek dyskomforcie spotykała się z natychmiastową reakcją fizjoterapeutów czy lekarza. W efekcie mój stan się poprawił i to bardziej niż mogłabym się spodziewać. I mam nadzieję, że się utrzyma. Fizjoterapeuci w większości bardzo mili i pomocni.
Pani Ola z krioterpaii rewelacyjna, jest jeszcze kilka osób, które chętnie bym pochwaliła, ale niestety nie znam imion.
W każdym razie fantastyczna była pani fizjoterapeutka, z którą miałam przyjemnośc pracować na samym początku turnusu - pokazała mi dużo ćwiczeń dodatkowych, każde opisywała bardzo dokładnie, tłumacząc na co działają i jakie powinny przynosić efekty...Bardzo żałowałam, że nie prowadziła mnie do końca. Mają tam bowiem taką politykę, że co miesiąc się zmieniają i pracują w innych "działach".
Jeśli chodzi o parkietoterapię - gdzie się człowiek nie ruszył, tam coś było. Jest dużo lokali w pobliżu z muzyką na żywo. Młodszym osobom polecam Solny Dom - gra didżej, muzykę taneczną, ale nieco młodszą niż w innych miejscach. Jest tam bardziej dyskotekowo niż dancingowo, choć też bez przesady oczywiście.
O 22 faktycznie trzeba być w pokojach, bo jest obchód, panie pielęgniarki też bardzo miłe i pomocne.
Kilka km od ośrodka jest kino, bilety w przystępnych cenach, sala wygodna, miejsce na nogi miałam, a to mi się rzadko zdarza.
- aniag
- Super Kuracjusz

- Posty: 1055
- Na forum od: 01 mar 2014 16:51
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Kujawiak Inowrocław ZUS opinie
-
Gelek
- Super Kuracjusz

- Posty: 434
- Na forum od: 27 lut 2013 00:16
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Kujawiak Inowrocław ZUS opinie
Powiedz tylko jeśli pamiętasz od której startuje rejestracja w dniu przyjazdu.
- Piniu
- Super Kuracjusz

- Posty: 201
- Na forum od: 09 maja 2013 08:51
- Oddział NFZ: Kujawsko-Pomorski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: Kujawiak Inowrocław ZUS opinie
Ja byłem wcześnie rano, a pani w recepcji powiedziała że już w nocy przyjeżdżali.
Przerwy są tylko na posiłki recepcjonistek/ów.
Re: Kujawiak Inowrocław ZUS opinie
Re: Kujawiak Inowrocław ZUS opinie
Jeśli tak, to w każdej jest dobrze. Wiem, że w pokojach bez balkonu kuracjusze wypożyczali sobie suszarki. I też wszystko schło.
A na parterze nie robią remontu całościowego, tylko po kolei te pokoje reklama. Byłam to uciążliwe, potwierdzam. I pomijam kwestie kurzu. Najgorszy był hałas. Dokuczał i tym z parteru i tym z piętra.
