Choroby psychosomatyczne z ZUS
- Fionka
- Przyjaciel forum

- Posty: 9386
- Na forum od: 09 mar 2015 18:09
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Choroby psychosomatyczne z ZUS
- antenetka
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 118
- Na forum od: 16 maja 2014 20:29
- Oddział NFZ: Lubelski
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Choroby psychosomatyczne z ZUS
- Fionka
- Przyjaciel forum

- Posty: 9386
- Na forum od: 09 mar 2015 18:09
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 2
Re: Choroby psychosomatyczne z ZUS
Antenetka , to była delikatna riposta tego wpisu. Należę do tej grupy , która stara się pomóc. Na pewno nikogo tutaj na forum nie obrażam , nie leży to w moim charakterze. Niestety Twój wpis został skierowany personalnie do mnie . No cóż znów dostałam po łapach , stając po stronie dobra. Właśnie skoczył mi cukier do 300 . To jest właśnie ta psychosomatyka . Holistyczne podejście do człowieka . Było się nie odzywaćMax pisze: 01 mar 2018 13:35 nikt Ci nie odpisze,wszyscy z forum sa zdrowi psychicznie,myślę ,że najlepiej jak spytasz lekarza,na pewno ma rozpoznanie w temacie
-
forumowicz
Re: Choroby psychosomatyczne z ZUS
-
moderator
- Moderator
- Posty: 445
- Na forum od: 19 cze 2013 09:12
- Podziękował: 33 razy
- Podziękowano: 2 razy
Re: Choroby psychosomatyczne z ZUS
Pozdrawiam.
-
mary jo
- Super Kuracjusz

- Posty: 2409
- Na forum od: 13 mar 2015 22:05
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Choroby psychosomatyczne z ZUS
się w tym pojęciu również choroby psychiczne np.wszelkiego rodzaju nerwice czy depresje.
Są na forum ludzie z chorobą psychiczną; ja choruję na nawracające,przewlekające się depresje o różnym nasileniu. Kilkanaście pobytów
w szpitalu psychiatrycznym za mną i zapewniam - klamki są wszędzie
Tak więc "nadają się" na zusowską psychosomatykę również choroby psychiczne /wiadomo,że nie wszystkie/. Bo gdzie mieli je wrzucić ?
Przecież prewencja w przypadku takich schorzeń jest bardzo wskazana i często naprawdę pomocna.
Moje życie z depresją zaczęło się po chorobie nowotworowej - rak złośliwy,radykalna operacja,chemia,naświetlania itd. Miałam 33 lata,małe dzieci
i wielki strach. Nie poradziłam sobie z tym wszystkim plus uwarunkowania genetyczne.
Tak,rozpisałam się,nie do końca na temat,ale myślę,że jest nas tu więcej - chorych psychicznie. A że jest jak jest...
Stygmatyzacja jest ogromna i bolesna. Mnie już nie dotyka,ale dla niektórych jest trudna.
Pozdrawiam serdecznie.
- okkasia1
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 148
- Na forum od: 13 lut 2016 14:13
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 3
