I Po Turnusie, Wspomnienia...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: darek »

Max pisze: 06 kwie 2018 13:55 Darku masz cukrzycę,ale prostaty nie masz
????????????
Drogi Maxi-e ja nie wiem co mam ale przyjmę Wszystko bo ostatni czasy jak wspominałem zostałem uznany za personę i zostałem zweryfikowany przez pewną instytucję i odebrano Mi cos co jak Klasyk powiedział należy się ;)
Prostaty nie mam ,ale mając cukrzycę zawsze mam przewagę nad Tym Zdrowymi i mówię ,że gdzieś jest tutaj "Słodki Koniec"
a na marginesie to mam zaleconą codziennie 2 x 2 Viagrę :cry: i to nie na to o czym myśliśz tylko na inny mięsień :serce:
forumowicz

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: forumowicz »

No ale na to co myślę też działa? napisałem o prostacie bo lody są na nią dobre
forumowicz

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: forumowicz »

Prostata?? :shock: mam nadzieję że to nie wspomnienie po turnusie :lol: Max??
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2018 20:03 przez forumowicz, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Maryann
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6927
Na forum od: 21 kwie 2017 17:42
Oddział NFZ: Łódzki
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 3 razy

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: Maryann »

Boże .. Miriam :roll: :roll: ... nie kompromituj się... :lol: :lol: :lol:
forumowicz

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: forumowicz »

A Teraz?? Może być?? Maryann??
Awatar użytkownika
Małgosia69
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 687
Na forum od: 14 cze 2011 22:49
Oddział NFZ: Łódzki

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: Małgosia69 »

Czytam sobie, czytam te Wasze wspomnienia i przypomniał mi się pewien powrót z tańców w Iwoniczu. Pobyt 6 lat temu. Wraca z Kujawiaka grupa kuracjuszy do Sanvitu. Telefon jednego z panów dzwoni i dzwoni i dzwoni i wreszcie odebrał. Ale najpierw włączył telefon na głośno mówiący. Domowa pani jego serca robi mu głośne i dość wulgarne wyrzuty,że nie odebrał telefon od razu. W końcu mówi: nie odebrałeś , bo jesteś z tymi swoimi pannami. Na co koleżanka bierze telefon i głośno mówi: Pani się myli, tu są same mężatki, panny ani jednej. i wyłączyła telefon. A my położyłyśmy się ze śmiechu na chodniku. :lol: :lol: :lol: :lol:
forumowicz

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: forumowicz »

Hej ,Małgosia69. Myślę, że szanowna małżonka też z wrażenia usiadła, a co do męża po powrocie :?: nie wiem, wrócić, źle. Nie wrócić,jeszcze gorzej :roll:
Awatar użytkownika
Małgosia69
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 687
Na forum od: 14 cze 2011 22:49
Oddział NFZ: Łódzki

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: Małgosia69 »

Mówiąc szczerze to lepiej chyba nie wiedzieć, co ten biedny Marek zrobił i powiedział po powrocie do domu. w każdy razie wolałyśmy w Iwoniczu nie pytać o to jak przebłagał żonkę. :roll: :roll: :lol: :lol:
forumowicz

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: forumowicz »

Trzeba mieć nadzieję że poradzili sobie :)
Awatar użytkownika
Małgosia69
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 687
Na forum od: 14 cze 2011 22:49
Oddział NFZ: Łódzki

Re: I Po Turnusie, Wspomnienia...

Post autor: Małgosia69 »

Ale mi się otworzył zakątek w rozumku ze wspomnieniami. Ciechocinek 5 lat temu, Nauczyciel, pobyt ZUS. jestem z dziewczynami na tańcach w Stodole. Bawię się z panem cały wieczór, biała koszula, spodenki w kancik, ale ogólnie miły facet. Między tańcem opowiada mi,że jest z Sopotu, pracuje gdzieś tam, mieszka gdzieś tam. Nie znam Sopotu, więc łykam teksty Pana, jak bocian myszy. Tańce się kończą, pa,pa, do zobaczenia jutro. Pan oczywiście tez w sanatorium. Bodajże w Orionie. Wracamy do sanatoryjnych pieleszy, ścieżkami na skróty przez park. Patrzymy a na stareńkim składaku popyla mój tancerz . Z wrażenia zaniemówiłam, a koleżanka na cały głos: o k...a on do tego Sopotu na tym rowerze zap.... . Ze śmiechu dostałam czkawki. A następnym wieczór spędziłam gdzieś indziej. :lol: :lol: :lol: :lol:
ODPOWIEDZ