Leszku, ja ten problem znam doskonale z własnego doświadczenia ale mentalności ludzkiej nie zmienisz. Zawsze posiadanie większych uprawnień niż inni budzi emocje - zwłaszcza jak chcesz te uprawnienia wykorzystać. I nie tylko emocje osób z kolejki ale też pracowników służby zdrowia,którym trzeba tłumaczyć że takie uprawnienia są i trzeba je respektować.. Bo niektórzy o nich nie wiedzą, niedawno pani pielęgniarka w przychodni mi powiedziała "no wie Pani , teraz już nie ma uprawnień , nawet my (czyli pracownicy służby zdrowia ) ich nie mamy".

Rozporządzenie doprecyzowujące uprawniania dawców weszło chyba w 2014 roku i nie wszyscy zdążyli się zapoznać. Do tego trzeba się przyzwyczaić, chociaż świadomość o uprawnieniach jest już większa.
Ale Ty w swoim poście poruszyłeś inny problem -problem przeciwwskazań do leczenia sanatoryjnego. Taki problem występuje niezależnie od uprawnień i dotyczy każdego, kto przeciwwskazania ma. Uprawnienia dawcy pomogą Ci otrzymać sanatorium we wcześniejszym niż inni terminie ale nie pomogą Ci ominąć wytycznych rozporządzenia o wskazaniach i przeciwwskazanych do leczenia sanatoryjnego.
Dlatego, że te uprawnienia tutaj nie mają znaczenia.
Po prostu wyjaśnij w NFZ-cie swoją sytuację. Chodzi o to aby sobie nie zaszkodzić bo myślę że nikt nie chciał Ci w funduszu zrobić na złość.
A z uprawnień ZHDK korzystaj przy każdej okazji. Ciężko na te uprawnienia zapracowałeś.
Pozdrawiam.