Żona w sanatorium...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Magdala39
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 350
Na forum od: 29 paź 2017 19:57
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 1

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Magdala39 »

Znam kilku mężczyzn których żoną mogłabym być.. ale to nieliczne normalne osobniki.. choć wiem że to działa w obie strony.. coraz mniej normalnych mężów i żon
Awatar użytkownika
+alicja+
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 6843
Na forum od: 10 sty 2015 00:03
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękowano: 1 raz

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: +alicja+ »

Dlatego że kobiety teraz mają przysłowiowe "jaja"

i nie potrzebują nieudaczników, bez pracy, bez chęci i inicjatywy, itp. itd.
lepiej samej niż w byle jakim związku :!:
ot i wszystko :roll:
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: darek »

..czytam ,czytam i.
Może wiele Pań bądź Panów ma wygórowane oczekiwania.
Staramy się nieraz jak powiadał Moja Wspaniała Babcia bułkę przez bibułkę .

Obserwuję podczas pobytów tak Panów jak i Panie .
Wiemy ile tzw hipokryzji jest w Nas -
Wszyscy nieszcęśliwi ,poszkodaowani , odsówani gwałceni etc
Bądź sami Nowobogaccy buisnesmeni
Dyrektorzy Prezesi i oczywiście Małażonki a gdy słysze w Rejestracji ...Jestem Maria Kowalska ta Kowalska -zona Dyrektora ..tej a nie innej Firmy i prosze o pokój na południowo-zachodnią strone z widokiem nad morze to umirłem ze śmiechu-Panie recepcjonistki równiez
Ostatnio Powiedziałem takiej Panci ,że w Polsce morze jest na Pólnocy.

Tak Mężowie jak I Żony w sanatoriach DZIWNIE się zachowują :)
Awatar użytkownika
+alicja+
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 6843
Na forum od: 10 sty 2015 00:03
Oddział NFZ: Dolnośląski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękowano: 1 raz

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: +alicja+ »

Tak Mężowie jak I Żony w sanatoriach DZIWNIE się zachowują :)
oj Daro, dziwnie i śmiesznie i żałośnie (niektórzy) :lol:
też obserwuję, jak każdy i w duchu ze śmiechu padam nie raz :lol:

bywają historie jak z brazylijskich seriali :lol:
i nie tylko w sanatoriach :roll:

uogólniać nie można, dlatego piszę - bywają :|
forumowicz

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: forumowicz »

Ręce opadają :shock: ręce i nie tylko :o
Drogie Panie, Powiedzcie więc, wszystkim mężatkom w szczęśliwych związkach, że to kicha,wcześniej czy później i tak będziecie tego żałowały, bo nam nie wyszło, teraz nie żałujemy, bo się przyzwyczaiłyśmy,Rozżalacie się nad sobą, a w głębi serca i duszy czekacie na sanatorium, prawicie o przystojnych facetach ...Dziewczyny, nie wierzę, że nie pragniecie szczęścia z bratnią duszą, bo nie każdy facet to kanalia.
Skąd te piękne sentencje, i złote myśli w jednym z tematów :roll:
Młoda dziewczyna ma prawo, nawet gdy jej nie wyszło coś w życiu, myśleć o szczęściu, u boku tego właściwego, a o tym już sama zdecyduje 8-)
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Felice »

Zdar-ek1 to nie jest do końca tak jak piszesz.Zauważ,że kobiety wypowiadające się w tym temacie nie piszą o związku,tylko drugim zamążpójściu.
Każdy chce być kochany,być kimś ważnym dla drugiej osoby,mieć oparcie...stąd te westchnienia i sentencje.
A że życie czasem wybiera inny scenariusz...cóż takie jego prawo.Ja nie jestem rozwódką,nie miałam takiej potrzeby :lol: Ale patrząc na pewne rzeczy dziś wiem,że drugi ślub niekoniecznie :?
Każda dziewczyna która wchodzi w życie nie zakłada,że jej się nie uda...wręcz wierzy,że będzie tą szczęśliwą do końca życia.
Awatar użytkownika
Magdala39
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 350
Na forum od: 29 paź 2017 19:57
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 1

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Magdala39 »

Dokładnie tak.. nie mówię nie drugiemu związkowi tylko drugiemu ślubowi.. a to zasadnicza różnica jest. Człowiek jest stadny i potrzebuje innych osobnikow żeby móc normalnie funkcjonować. Nie mówiąc o tym, że samemu przytulić się nie da..
forumowicz

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: forumowicz »

Droga i Miła Felice, dokładnie się z Tobą zgadzam.
Młoda kobieta już doświadczona życiem, potrzebuje wsparcia, bo całe życie przed Nią, a nie przekonania że się przyzwyczai do bycia samej.
Nie zaglądam nikomu w metrykę, ale pewne rzeczy wyglądają inaczej, w różnym wieku, i wiem, że miłości potrzebuje każdy.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Felice »

Ja nie ukrywam swojego wieku,bo nie mam się czego wstydzić 8-)
Wszyscy wiedzą,że jestem już starszą panią ;) :lol:
I masz racje perspektywa spojrzenia na pewne rzeczy ma wiele wspólnego z naszymi wieloletnimi doświadczeniami.
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13171
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Atina »

Felice pisze: 26 kwie 2018 18:05 Ja nie ukrywam swojego wieku,bo nie mam się czego wstydzić 8-)
Wszyscy wiedzą,że jestem już starszą panią ;) :lol:
I masz racje perspektywa spojrzenia na pewne rzeczy ma wiele wspólnego z naszymi wieloletnimi doświadczeniami.
...starsza Pani :lol: ha :roll: ha :lol:
Ale jaki duch ... :D
Dojrzałość to dopiero jest ...życie :serce:
Tylko dlaczego znowu kostka mnie boli... :?
ODPOWIEDZ