Żona w sanatorium...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21263
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Felice »

Brawo Florka.
Chodzi o by wrócić zadowolonym a fajny czas z kimś miłym jest super wspomnieniem.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Żona w sanatorium...

Post autor: jacky6 »

Atina pisze: 26 kwie 2018 20:21 Własna
Cudza
Tymczasowa
Dobre Jacku :lol: :lol: :lol:


Gdzieś tam nam jeszcze zapodziała się opcja - "narzeczona w/z sanatorium"...

Co jest milsze - żona czy narzeczona ?

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13172
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Atina »

Milsze :roll: może i narzeczona w sanatorium ;) ,ale jak żona w domu" uszyta na miarę" to prawdziwy ...skarb :)
forumowicz

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: forumowicz »

Zdar-ek1 pisze: 27 kwie 2018 15:32
Waldeklat45 pisze: 27 kwie 2018 13:22
tez tak myślę :evil:
Gość też nie jest bez winy :o Jest mało ostrożny, i jeszcze ciągle jedzie w to samo miejsce :lol:
gość ma prawo jechać , gdzie chce i z kim chce - płaci za to , a panienka z recepcji czy pielęgniareczka ma pracę dzieki takim jak ten gość , ja czy Ty , czy inni kuracjusze - powinna tego typu bezczelne komentarze zachować dla siebie :evil:

czytam ironiczne zwroty na temat tego faceta - a może to był singiel , którego stać było na sponsoring :?: :roll: Jego portfel , Jego sprawa ..
Awatar użytkownika
Magdala39
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 350
Na forum od: 29 paź 2017 19:57
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 1

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Magdala39 »

Waldku tak masz rację.. ale pan rozum też powinien mieć i pomyśleć że taka właśnie sytuacja może się zdarzyć.. równie dobrze gdziekolwiek indziej.. w lokalu.. restauracji.. na basenie mógł spotkać kogoś kogo niekoniecznie by mile widział.. a to ten komentarz nieprofesjonalny to podpada tylko pod upomnienie raczej.. nie żeby aż z pracy kogoś wyrzucać..
forumowicz

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: forumowicz »

Waldeklat45 pisze: 29 kwie 2018 11:09
Zdar-ek1 pisze: 27 kwie 2018 15:32
Gość też nie jest bez winy :o Jest mało ostrożny, i jeszcze ciągle jedzie w to samo miejsce :lol:
gość ma prawo jechać , gdzie chce i z kim chce - płaci za to , a panienka z recepcji czy pielęgniareczka ma pracę dzieki takim jak ten gość , ja czy Ty , czy inni kuracjusze - powinna tego typu bezczelne komentarze zachować dla siebie :evil:

czytam ironiczne zwroty na temat tego faceta - a może to był singiel , którego stać było na sponsoring :?: :roll: Jego portfel , Jego sprawa ..
Oczywiście, że gość ma prawo zrobić co chce, zdrowy rozsądek podpowiada, że istnieje małe ryzyko rozpoznania jego osoby i osób towarzyszących. Pielęgniarka, jest jak każdy z nas tylko człowiekiem. Czy Tobie czasem nie zdarzy się jakaś wpadka słowna, czy Ciebie od razu zwalniają za to z pracy ?
Może to był singiel, ale co to ma do rzeczy.
forumowicz

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: forumowicz »

u mnie w pracy , gdybym zaliczył wpadkę słowną :lol: :lol: byłoby po mojej pracy ;) taki jej charakter ;)

prywatnie , owszem moge sobie gadać , ze tego faceta , czy ta babke z kims , gdzies widziałem :)
forumowicz

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: forumowicz »

Waldek, dlatego Jesteś trochę bardziej wyczulony na te sprawy, i ja to szanuję. Musimy jednak mieć trochę wyrozumiałości dla innych, nie Uważasz, że oboje są po trochu winni?
Awatar użytkownika
Magdala39
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 350
Na forum od: 29 paź 2017 19:57
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 1

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Magdala39 »

Ten komentarz to w moim odczuciu sprawa trochę... mniejszego znaczenia.. powiem teraz jako kobieta co już trochę przeżyła i swoje lata ma.. nie chciałabym raczej gadać z takim facetem. Jeśli facetowi by zależało na kobiecie to pomyślałby jak zminimalizować ryzyko takich sytuacji.. jako kobieta będąc męskim towarzystwie za nic nie chciałabym czegoś takiego się dowiedzieć..
Awatar użytkownika
Atina
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 13172
Na forum od: 19 sie 2011 09:29
Oddział NFZ: Pomorski
Podziękował: 158 razy
Podziękowano: 76 razy

Re: Żona w sanatorium...

Post autor: Atina »

Kto jest kogo żoną/mężem....A kogo to obchodzi niech każdy pilnuje swojego nosa :roll: chciałby się napisać łóżka :?
A tak poza tym piękna słoneczna pogoda w Trójmieście :kwiat:
ODPOWIEDZ