Gdy wracał do domu poddenerwowany i zły na cały świat, Marysia z dziećmi chowała się przed jego wzrokiem.
Był strasznie nieufny i wszędzie węszył spisek.
A najgorsza to była wstrętna zazdrość o nią oraz rygor panujący w domu.
Głupi żart wypowiedziany w towarzystwie innych mężczyzn doprowadzał go do szału.
Marysia stwierdziła, że od ciągłego stresu i rozkazów w pracy
stał się oziębły,nieczuły. W domu rozładowywał stres przyniesiony z pracy.
Na mnie wrażenia mężczyzna w mundurze nie robi, tym bardziej gwiazdki lub wężyki
No ale to jestem JA
Natomiast myśliwy jakoś mi się dobrze kojarzy.
Może dlatego, ze mój dziadek, który mnie bardzo kochał był leśniczym i zarazem myśliwym
Pozdrawiam


