Ledwo przebrnęłam przez temat, aleście się rozpisały
A ja zaliczyłam Krynicę (wraz z wejściem na Parkową).... Muszynę, Żegiestów i Piwniczną
Jak to mówią........ nogi mi do pupy wchodzą, ale......... warto było. Pogoda śliczna, lody w Krynicy boskie, woda w Piwnicznej ugasiła pragnienie
No i udało się 3 razy dodzwonić o zwroty, ale............... dziś nic nie było. A w ciągu dnia spadło 15 numerków. Jutro nowe polowanie
To miłego wieczoru życzę i klimat Krynicy zostawiam

Wejście na Parkową.




