Dziś było trochę chodzenia, ale zaplanowałam sobie przejść "Szlak Architektury Drewnianej". Wykorzystuję piękną pogodę, bo niestety podobno ma się popsuć.
Najpierw trasa 6 km do Królika Polskiego. Początek trasy przy Bistrze Pod Dębem i dalej cały czas asfaltową drogą do Królika Polskiego, gdzie znajduje się Kościół parafialny pw. Narodzenia NMP i św. Wacława. Niestety nieczynny, trwają prace renowacyjne, ale dzięki uprzejmości robotników weszłam do środka i sfotografowałam malowidła. Bardzo piękne.
Z Kościoła ruszyłam do Królika Wołoskiego (tak ciut ponad 1 km). Dawniej była to wieś łemkowska, ale w 1947 roku, podczas akcji Wisła, została wysiedlona i do dziś jest niezamieszkała. Znajdują się tam ruiny murowanej Cerkwi greckokatolickiej pw. Przeniesienia relikwii św. Mikołaja. Trzeba wiedzieć gdzie szukać, bo ukryta jest za drzewami, wśród chaszczy. Też trwają tam prace remontowe. Przy Cerkwi znajduje się cmentarz... zaniedbany, opuszczony.
Z Królika pomaszerowałam do Bałucianki (4,7 km), gdzie jest drewniana Cerkiew greckokatolicka pw. Zaśnięcia Przeświętej Bogurodzicy, wzniesiona prawdopodobnie w XVII w. Na murach otaczających Cerkiew przepiękny dzwon.
I powrót, dróżką do głównej drogi (2 km) i już do Rymanowa Zdroju powrót busikiem.
Zliczając, przeszłam - około 14 km
Rozpoczęcie wędrówki przy Bistrze w Rymanowie Zdroju
Kościół w Króliku Polskim
Malowidło na ścianie (nadal Kościół w Króliku Polskim)
Chałupka przy Kościele
I ruszam dalej