Recepta na szczęście....
-
BOZENA196711
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 120
- Na forum od: 02 sie 2012 22:15
Re: Recepta na szczęście....
Re: Recepta na szczęście....
Mężczyzna uśmiechał się na pewno do kobiety, na pewno przyniósł jej kwiaty .....
Nieśmiały, niezręczny, bał się może, że zostanie odtrącony…
A kobieta przez wrodzoną kokieterię, kobieta pewna swojego wdzięku
z upodobaniem podniecała jego niepokój…
I tamten (…) przeżywał rozkoszną udrękę…
A potem…a potem były pierwsze słowa miłości, pierwsze dotknięcia ręki, pierwsze pocałunki…
Całe ich życie wypełniała wzajemna miłość…
Całym sobą, każdym gestem i słowem mówili o tym, że się kochają…
…Niepojęte jak mogli stać się tymi bryłami gliny…
~Antoine de Saint Exupery............strasznie go lubię
-
forumowicz
Re: Recepta na szczęście....
-
forumowicz
Re: Recepta na szczęście....
A to oznacza ,że nie jesteśmy szczęśliwi.
Czy można zbudować szczęście ,budując je na niepokoju innych?
Czy można być szczęśliwym ,wiedząc ,że ktoś inny gdzieś tam targany niepewnością o swojego partnera ,ma nieprzespane noce ,smutek na twarzy i lęk o swoje szczęscie?
Czy możemy być szczęśliwi ,wiedząc że tak naprawdę oszukujemy siebie i innych?
Tak bardzo chcemy szukać usprawiedliwienia dla naszego szczęscia ,tak bardzo zagłuszamy nasz niepokój ,tak bardzo kochamy mówiąc wreszcie szczęście się do mnie uśmiechnęło.
Uśmiechnęło się ,ale za pózno o wiele lat za póżno.........
Słowa przysięgi złożonej naszemu partnerowi ..."i nie opuszczę ciebie..........""
I nie opuszczę Ciebie moje szczęście tym bardziej teraz w tak trudnej dla Ciebie i dla nas chwili..........,a może kiedyś ,może kiedyś ,już oczyszczone z niepokoju to upragnione szczęście zapuka do mych drzwi ,a ja mu otworzę i powiem wejdż ...teraz juz nikogo nie krzywdzimy ..teraz jest nasz czas ten fotel czekał ,na ciebie.
Re: Recepta na szczęście....
I pamiętać o tym, że ludzie tworzący związek, tak jak wszyscy ludzie, dojrzewają, uczą się zbierając swoje doświadczenia życiowe też i się zmieniaj
30 lat mniej, to teraz jest ten sam człowiek…Że i ja jestem tą samą osobą, którą byłam wtedy…
Jednak, jeśli związek jest oparty o prawdziwe uczucia, jeśli jest to nie tylko miłość ale i przyjaźń i bliskość;
to te zmiany, które zachodzą w tym drugim człowieku są do zaakceptowania…chyba że ja tak bardzo się zmieniłam że On nie zaakceptuje mnie ..bo wiesz jak w życiu bywa
- Sloneczko
- Przyjaciel forum

- Posty: 25180
- Na forum od: 23 kwie 2013 17:54
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 30 razy
- Podziękowano: 34 razy
Re: Recepta na szczęście....
Rozsądek, szczęście, przyszłość, życie
Na jedną stawiaj kartę...
Miłość, to zachwyt, to sny wieszcze!
Ze wszystkich złudzeń to co jeszcze
Najwięcej może warte.
Cz. Jankowski
