Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

Hej Kuracjusz54.
Masz rację, jeśli chodzi o teorię.
Życie jest dużo bardziej skomplikowane.
Jak Wytłumaczysz w sądzie potrącając pieszego na przejściu że wtargnął nagle na przejście?
Bez świadka się nie Wywiniesz.
Udowodnisz, że Zachowałeś ostrożność? Nie.
Nasze prawo jest dziurawe. Lepiej nie Ryzykuj. Zwolnij, lub Zatrzymaj się.
forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

Chyba się nie rozumiemy kierowca ma swoje określone prawa i obowiązki przeciez to jest w cytacie ,piesi też, chyba łatwiej zatrzymać się przed przejściem pieszemu i rozsądne przejście niż kierowcy zatrzymać auto przed niemyślącym pieszym .Jedni i drudzy niech cenią życie .
Kuracjusz54
PS To nie jest teoria tylko obowiązujące uregulowanie prawne .I jeszcze coś coraz więcej przejść jest monitorowanych wiec nie wiem o czym piszesz mówiąc o niemożności udowodnienia racji .
forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

No nie Rozumiemy się, ewidentnie.
Wiedz jedno, w kolizji pieszy, kierowca na oznakowanym przejściu dla pieszych, jako kierowca Jesteś prawie zawsze ugotowany.
Wyjątek to świadek, nietrzeźwy pieszy lub monitoring.
To co powinien i może pieszy, jest mało ważne.
I życzę Ci Abyś się nie Musiał o tym przekonać.
D.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: jacky6 »


Przepisy przepisami a życie życiem.
Przepisy stworzono sporo lat temu a od czasu ich stworzenia zmieniły się uwarunkowania na drogach.
Przede wszystkim przybyło rozmaitych pojazdów co widać gołym okiem.
Przy takim natężeniu ruchu to pieszy stoi przed przejściem i rozgląda się - raz w lewo - raz w prawo a autka sobie jadą non stop.
Jak nie z lewej to z drugiej strony.
I widać jak dziecko przymierza się do przebiegnięcia.
I widać jak starsza osoba nerwowo stuka laską.
Rozmaicie to bywa.
Kilka razy przydarzyło mi się, że gówniarzeria przechodząc a właściwie dochodząc do drugiej strony przejścia widząc nadjeżdżający samochód zrobiła dwa kroki w tył.
Jeżeli kierowcy będą zachowywać wymagany czyli bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu i bacznie obserwować jezdnię ze znacznym wyprzedzeniem to dadzą radę zatrzymać się za pojazdem który przepuszcza pieszego.
Należy też zatrzymać się, jeśli zatrzymał się przed przejściem pojazd z naprzeciwka.
Ot, samo życie.
A będzie jeszcze więcej samochodów.
Niedawno poszła wieść o projekcie obniżenia maksymalnej prędkości w obszarze zabudowanym do 40 km/h.
I nie zdziwię się jak zostanie to wprowadzone w życie.

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 22173
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 16
Podziękował: 259 razy
Podziękowano: 138 razy

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: GIENIA »

kuracjusz54 pisze: 22 mar 2019 07:43 Z lektury przepisów jasno wynika, że kierowca ma obowiązek zatrzymać się przed przejściem tylko wtedy, gdy jest na nim pieszy. ."
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam :roll: ... czyli trzeba stać i czekać , że kiedyś sznur aut się skończy , lub , aby się samochód zatrzymał , trzeba wejść na jezdnię :roll: ale przecież , wtedy będzie to nagłe wtargnięcie .
forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

Tak Gieniu.
Jeżeli Zmusisz kierowcę do nagłego hamowania, będzie to wtargnięcie na jezdnię.
To może nieść za sobą poważne kłopoty.
Ale spoko, nie jest u nas aż tak źle. Wielu kierowców się zatrzyma bez nagłego hamowania. ;)
Awatar użytkownika
darek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 8364
Na forum od: 16 lut 2012 20:21
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 13 razy
Podziękowano: 84 razy

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: darek »

..kilka minut temu zdarzył się ..Wypadek .
Katowice ul 1-go Maja .
Sznur samochodów i wychodzący z tramwaju( niezależna wysepka ) wszedł sobie zapatrzony w telefon i wylądował tzn telefon na samochód przede mną ( byłem trzeci ) jechalismy max 20 km /godz .
Kierowca zatrzymał się na 2-3 metrach od razu wszyscy zaczęli udzielać POMOC -ale najważniejsze było gdzie "Moja qwa komóra "
Swiadkowie ,którzy stali uznali że było to ewidentne wtargnięcie -Chłopak nawet nie spojrzał SZEDŁ zapatrzony w telefon .
Przyjechała karetka stwierdzono chyba potłuczenie a i Policja też była .

Osobiście Uważam że powinno się w jakiś sposób karac za używanie komórek na przejściach podobnie jak rozmowy przez Telefon na rowerach
forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

I wszystko w temacie.
Szkoda, że zakończony lekcją poglądową.
mary jo
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 2409
Na forum od: 13 mar 2015 22:05
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: mary jo »

" Osobiście Uważam że powinno się w jakiś sposób karac za używanie komórek na przejściach podobnie jak rozmowy przez Telefon na rowerach "

Dokładnie tak,ale również surowo karać za telefon przy uchu w samochodzie.
Zestaw głośnomówiący czy bluetooth powinien być OBOWIĄZKOWY dla każdego kierowcy.
Bezpieczeństwo i wygoda.
forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

Obiema "rencoma" chętnie sie podpiszę po każda petycją dotyczącą karania za telefon. Zarówno kierowców trzymajacych fona w łapie jak i pieszych na przejściach ale nawet i idących chodnikiem.
Pamięta ktoś jaki był szał na łapanie pokemonów? Ja go nie zapomnę bo własnie wtedy kierując autem potrąciłem faceta.
Nawet nie na przejściu ale jadąc bardzo wolniutko max 30 w sznurku aut nawet nie zdążyłem go zarejestrować okiem ani tym bardziej zareagować ciałem, nic zero a idiota (bo inaczej go nie nazwę) zapatrzony w komórę z chodnika wlazł mi centralnie na maskę. Tylko był trzask i odbicie i dopiero wtedy moja reakcja czyli hamulec w podłogę. Zanim wystraszony tym co zaszło wyplątałem sie z pasa i wylazłem z auta gość sie pozbierał i zaczął uciekać. I uciekł. Swiadkowie którzy przystanęli powiedzieli mi i policji którą wezwałem żeby ktoś mnie nie oskarżył za dzień czy dwa że gość po tym chodniku wzdłuż Placu Wolności latał w te i wewte od kilkunastu minut śledząc jakiego rzadkiego pokemona... Idiota grał w durną gierkę nie myślac o niczym a ja, gdyby nie ten szczęśliwy (wtedy) dla mnie korek miałbym człowieka na sumieniu bo zwykle ta ulicą jeździ sie znacznie szybciej.
Sam jeźdżę dużo i autem i motocyklem i nie wyobrażam sobie jazdy ani jednym ani drugim bez telefonu w uchwycie i uruchomionego zestawu głośnomówiącego.
ODPOWIEDZ