Sok brzozowy

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Duszyczka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6243
Na forum od: 28 paź 2018 19:17
Podziękowano: 8 razy

Sok brzozowy

Post autor: Duszyczka »

Kochani...sezon soczku brzozowego rozpoczęty. W niektórych rejonach może już dobiega końca :?: . Kto jeszcze nie wydoił tego pięknego drzewka to po zapoznaniu się z jego dobroczynnymi właściwościami w internecie niech biegusiem robi zapasy mrożąc oraz popija na bieżąco.Polecam....Wzmacnia odporność. Poprawia przemianę materii i dłuuuuugo jeszcze wymieniać jego zalety. Ważne po wykorzystaniu drzewka odpowiednio je opatrzyć.Koniecznie! :serce:
forumowicz

Re: Sok brzozowy

Post autor: forumowicz »

U mnie już końcówka. Za to przez ostatnie dwa tygodnie opilismy się oskoły jak bąki.lare butelek jeszcze czeka w zamrażarce.. Mając swoje brzozy na skraju lasu z dala od drogi i domów corocznie z żonką korzystamy z tej istnej bomby witaminowej jaką jest sok z brzozy zwany oskołą.
Duszyczka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6243
Na forum od: 28 paź 2018 19:17
Podziękowano: 8 razy

Re: Sok brzozowy

Post autor: Duszyczka »

Tak Hanys.Oskoła jest świetna. Istna apteka i salon kosmetyczny w jednym drzewie. :D Niestety szybko mętnieje i zmienia smak.Słyszałam o technice wekowania jego spalanym spirytusem w nakrętce od słoika.Również ten sposób zabezpiecza przed fermentacją.Zamrażarka wtedy nie musi być tak rozciągliwa.U mnie zima wczoraj wróciła to może soczek będzie dłużej?Już z jednej brzozy wydoiłam ok.45 litrów tego dobra .Nadal aparatura chodzi :D :kwiat:
Gość

Re: Sok brzozowy

Post autor: Gość »

wiosną w dzieciństwie podcinaliśmy lekko korę brzózki i spijaliśmy bezpośrednio smakowity soczek :D był dobry.
Duszyczka
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 6243
Na forum od: 28 paź 2018 19:17
Podziękowano: 8 razy

Re: Sok brzozowy

Post autor: Duszyczka »

Teraz niektórzy również tak robią.Musi być tylko bardzo słoneczny dzień. W dzieciństwie my również na przejażdżki rowerowe zawsze bralismy z sobą butelki z klamrami. Jadąc w jedną stronę zawieszaliśmy na najbliższych brzozach.Wracając były prawie pełne. Był idealny na zaspokojenie pragnienia i co nie co dowizilismy do domów. :D
ODPOWIEDZ